Niki Segnit przez wiele lat gromadziła książki kulinarne, kurczowo trzymając się przepisów. Po latach doświadczeń w marketingu branży gastronomicznej odeszła wreszcie od rygoru receptur i sprawdziła, jakie połączenia – oprócz powszechnie znanych – sprawdzą się w kuchni. Tak powstał jej „Leksykon smaków”, w którym omawia 99 smaków podzielonych na 16 kategorii i połączonych w 4 851 pary. 

 niki segnit 1Fot. Pixabay

Wszyscy już chyba znamy pięć podstawowych smaków: słodki, kwaśny, gorzki, słony i umami, czyli trudny do opisania, wzmacniający inne. Według Niki Segnit „smak jest czymś nieskończenie subiektywnym i trudnym do opisania”.

Autorka leksykonu wyróżniła aż 16 kategorii smakowych: pieczone (np. kawa), mięsne, serowe, ziemiste (np. buraki), musztardowe (np. chrzan, kapary), siarkowe (np. kalafior, szparagi), morskie, słone, zielone i trawiaste, pikantne, leśne (np. orzechy laskowe), orzeźwiająco owocowe (np. pomidory czy truskawki), kremowo-owocowe (np. kokos), cytrusowe, cierniste i krzewinkowe (np. mięta), kwieciście owocowe (np. róża).

Segnit pokazuje, jak na całym świecie poszczególne składniki z danej kategorii są łączone z innymi. Podaje przykłady z różnych krajów, historie lokalnych restauratorów czy tubylców gotujących według rzadkich, tradycyjnych receptur. Przeczytamy o połączeniach już nam znanych jak czekolada i chili, ale także o... czekoladzie i bekonie, serach kozich i kawie, grzybach i mięcie, owocach morza i kokosie, wieprzowinie i arbuzie...

niki segnit 3Fot. Pixabay

Lubię eksperymentować w kuchni, a moim szczytowym osiągnięciem do tej pory było połączenie w sałatce pomidorów i kiwi oraz zrobienie ryby w panierce z płatków migdałowych. Książkę kupiłam szybko, ale nie mogłam się przekonać do jej formy. To nie jest typowa książka kucharska. Bardziej przewodnik, encyklopedia z hasłami, za którymi z kolei kryją się małe opisy lub całe historie.

To nie jest też pozycja dla początkujących kucharzy, raczej dla tych z doświadczeniem, którzy chcą nie tylko przeczytać kulinarne ciekawostki z różnych stron świata, ale przede wszystkim odkryć nieznane lądy. Nabrać odwagi i wiatru w żagle. „Leksykon smaków” to zachęta, aby nie bać się eksperymentować i dowód, że nie ma dziwnych połączeń, bo – jak mówi cytat z książki na początku mojego wpisu – smak jest tak naprawdę czymś nieuchwytnym i zbyt indywidulanym. I niech potwierdzeniem tego będzie kuchnia mojej teściowej, u której miałam okazję spróbować zupy wiśniowej, zagryzanej ziemniakami ze skwarkami. Życie po tej potrawie już nigdy nie było takie samo... Zresztą sama uwielbiam żurek zagryzać ciastem drożdżowym z rodzynkami.

Czy książkę polecam? Tak. Ale zanim ją kupicie, wybierzcie się do księgarni i przejrzyjcie. Pod względem merytorycznym jest naprawdę wartościowa, odmienna niż inne książki o tematyce kulinarnej czy różnej maści poradniki żywieniowe i dietetyczne, tak naprawdę pisane na „jedno kopyto“. Lojalnie uprzedzam: to specyficzna lektura.

niki segnit 5Fot. Pixabay

Na końcu znajdziecie indeks składników, dzięki któremu łatwo sprawdzicie, co z czym połączyć oraz indeks przepisów wplecionych do książki.

 


Biorą udział w konwersacji

Komentarze (27)

Ocena 5 z 5 na podstawie 1 głosów
COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Bardzo ciekawe, smak jest faktycznie totalnie subiektywny

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

To prawda. W dodatku potrafi nas samych zaskakiwać.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Myślę,że ta książka spodobałaby się mojej mamie, ona uwielbia smakować i gotować.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Gotowy pomysł na prezent przy najbliższej okazji

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Nie wiem czy potrafiłabym określić az tyle różnych smaków, to niesamowite

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Na co dzień się nad tym nie zastanawiamy. Po prostu albo coś nam smakuje, albo nie.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

to może być dość ciekawe doświadczenie
nie słyszałam o tej książce.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Polecamy! To naprawdę ciekawa pozycja.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Ciekawe połączenia szczególnie tej czekolady z bekonem. Na sama mysl mnie mdli. To chyba jedno z ostatnich połączeń po jakie bym sięgnęła.

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

I mogłoby się okazać, że to smak Twojego życia

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Melona z prosciutto crudo jadłam we Włoszech

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Smakowało Ci to połączenie?

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Hmmmm, Średnio... Osobiście nie przepadam za melonem ale moim facetom baaaaardzo smakowało

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Choć chodzi mi po głowie od czasu spróbować ugotować coś nowego, to zgodzę się, że nie brzmi to na dobry wybór dla kogoś kto jak ja chce spróbować kilku przepisów. Nigdy nie byłem smakoszem z potrzebą eksperymentowania ze smakami, ani nie...

Choć chodzi mi po głowie od czasu spróbować ugotować coś nowego, to zgodzę się, że nie brzmi to na dobry wybór dla kogoś kto jak ja chce spróbować kilku przepisów. Nigdy nie byłem smakoszem z potrzebą eksperymentowania ze smakami, ani nie interesowałem się historią kuchni.

Czytaj więcej
COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Eksperymentowanie od czasu do czasu jest dobre

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Bardzo mnie zaciekawiłaś. Chciałabym do niej zajrzeć i sprawdzić czy nadałaby się dla mnie

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Polecam więc

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Mniam... doskonale to ujęłaś

COM_KT_COMMENT_MINIMIZED_BY_MODERATOR

Zgłodniałam od patrzenia na zdjęcia... A smak? Zgadzam się z tym, że to kwestia indywidualna.

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy
Pokaż więcej

Skomentuj

  1. Opublikuj komentarz jako gość.
COM_KT_RATE_THIS_POST:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

GOTUJ Z NAMI