Zdarza się wam wyrzucać jedzenie? Pewnie tak, ja także nie jestem bez winy. Od jakiegoś czasu staram się kupować tyle, ile naprawdę potrzebuję. Planuję mniej więcej tygodniowe menu i z kartką w ręce wybieram się do sklepu. Ale człowiek nie przewidzi wszystkiego i zawsze coś tam w tej lodówce lub szafkach zalega.

kulinarny recykling bułkiFot. Pixabay.com

Zacznę od chleba naszego, zakupu powszedniego. Często, szczególnie na święta i dłuższe weekendy kupujemy go zdecydowanie za dużo. Kto nie zna tych kolejek ludzi z obłędem w oczach, którzy biorą tyle, jakby robili zapasy na wojnę? W takim przypadku część kromek chleba można po prostu zawinąć w folię i zamrozić. Jeżeli jednak zostaliście już z resztkami wyschniętego pieczywa, możecie je zagospodarować inaczej. Czerstwe bułki najlepiej zetrzeć na tarce i zrobić w ten sposób domową bułkę tartą na panierkę. Nigdy nie wyrzucam również starego chleba, który świetnie się nadaje do zagęszczania sosów lub zup-kremów. Kiedy duszę jakieś mięso, wkruszam chleb, a powstały wywar miksuję z nim na sos. Tak samo robię z warzywnymi kremami.

Czerstwe pieczywo nadaje się również na domowe grzanki. Wystarczy chleb natrzeć wyciśniętym ząbkiem czosnku, pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle. Można również kromki namoczyć lekko w mleku i jajku i obsmażyć. Dobrym pomysłem jest też dodanie go do puddingu lub irlandzkiego ciasta.

Teraz coś obiadowego. Gotujecie rosół. Dobry gar domowego rosołu to nasza niedzielna tradycja i świetna baza do przygotowywania kolejnych dań. Z warzyw można oczywiście przygotować nieśmiertelną sałatkę jarzynową. Ale również ugotowane, a niezjedzone mięso można wraz z warzywami zmielić, dodać jajko, obtoczyć w bułce tartej i zrobić kotlety. Albo zostawić na farsz do krokietów. Z samego mięsa rosołowego proponuję zrobić pastę do chleba: wystarczy dodać majonez, posiekany szczypiorek i mam gotowy dodatek do kanapek. To samo zresztą robię z gotowaną, wędzoną lub smażoną rybą. Gdy zostaje mi większa ilość bulionu, zamrażam go w małych pojemnikach i dzięki temu mam świetną bazę do kolejnych zup. Mniejsze porcje rosołu przelewam do pojemnika na kostki do lodu i wykorzystuję następnie do sosów lub do mięs. To samo robię z resztkami wina – przydają się jako dodatek do drinków i sosów. A owocowe kostki wrzucam do wody mineralnej, gdy chcę nadać jej lekki posmak.

A co zrobić z przywiędłymi owocami, których nikt nie chce jeść? Jabłka można też obrać i pokroić w cząstki, a następnie podsmażyć na maśle. To szybki sposób na domową marmoladę do tostów lub grzanek. Oczywiście najłatwiej przygotować kompot, a jeżeli nie zjecie wszystkich z niego owoców, to absolutnie ich nie wyrzucajcie. Odcedzone zmiksujcie na gładki mus. Uzyskacie wtedy wspaniały dodatek do naleśników na słodko, wkładkę do jogurtu naturalnego lub polewę do lodów.

Kiedy zaś robicie tradycyjne ciasto lub kogel - mogel i zostaną wam białka, możecie je spokojnie zamrozić i wykorzystać po jakimś czasie na biszkopt lub bezę (w tym przepyszną bezę Pavlowej). Zeschnięte ciasta zetrzyjcie na tarce o drobnych oczkach - posłużą wam w przyszłości na wysypanie spodu lub jako posypka do kolejnego deseru. Z resztek niepotrzebnych bakalii zróbcie domową granolę.

Zdecydowanie najlepiej wychodzą mi jednak resztkowe zupy kremy, eintopfy czyli dania jednogarnkowe lub zapiekanki. Wykorzystuję pozostałe z obiadu ziemniaki, makaron lub ryż, dorzucam wszystko, co znajdę, czyli robię tak zwane czyszczenie lodówki.Wrzucam jak leci: warzywa, pozostałości wędlin, jakieś podeschnięte sery (pleśniowe również). Ten żółty możecie namoczyć wcześniej w mleku, a następnie zetrzeć. Wychodzą treściwe i pyszne zapiekanki.

Robiłam już także zupy kremy z kapusty pekińskiej, selera korzeniowego i naciowego, z cukinii i... suszonych śliwek, bo do tego dania nadaje się praktycznie wszystko, a przy okazji macie okazję odkryć nowe smaki. Czy wiecie, że można ugotować zupę z sałaty albo liści rzodkiewki? Wystarczy wszystko po ugotowaniu zmiksować na krem. Nawet pesto nie musi być z bazylii i drogich orzeszków pinii. Możecie użyć naci marchewki lub pietruszki, liści rukoli, pokrzywy, jarmużu. Dosypcie do tego zwykłe pestki słonecznika lub dyni bez łupinek, trochę oliwy i posiekany czosnek.

kulinarny recykling zupa kremFot.Pixabay.com

Końcówki kiełbas, wędlin i warzyw dobrze się sprawdzą na szybkich pizzach z ciasta francuskiego, jako farsze do tortilli, albo dodatek do omletu. Jeżeli posiadacie formy na muffiny, to pokrojone z kostkę resztki zalejcie rozbełtanymi jajkami i wstawcie do piekarnika, a po kilkunastu minutach będziecie mogli się cieszyć babeczkami na ciepło.

Ciągle uczę się, jak skutecznie planować i wykorzystywać swoje żywieniowe zakupy. Nie wyrzucam jedzenia, próbuję znaleźć na nie jakiś sposób. A wy jakie macie pomysły? Podzielcie się nimi!

 


Komentarze (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
Rate this post:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

GOTUJ Z NAMI

Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Topinambur – kochaj albo rzuć
Topinambur – kochaj albo rzuć
Domowa wegeta na trzy sposoby
Domowa wegeta na trzy sposoby
Zgrillowana majówka polska
Zgrillowana majówka polska
Sałatka z kozim serem, boczkiem i szparagami
Sałatka z kozim serem, boczkiem i szparagami
Gotuję, nie marnuję. Kuchnia Zero Waste po polsku.
Gotuję, nie marnuję. Kuchnia Zero Waste po polsku.
Smoothie z ananasa, awokado i pomarańczy
Smoothie z ananasa, awokado i pomarańczy
Zarodki pszenne – odżywcza bomba
Zarodki pszenne – odżywcza bomba
previous arrow
next arrow
Slider