Jaka tego jest przyczyna? Ja z Lublina, ty z Lublina, oto historyczny szkic, takie małe niby nic. Niby nic, a jednak coś, kto z Lublina - równy gość - śpiewał kiedyś Bohdan Łazuka i Piotr Szczepanik. Lublin i Lubelszczyzna to wyjątkowy region, którego siłą jest wielokulturowość. Już w samej jego nazwie jest coś, co się po prostu lubi. Na wschodzie żyje się wolniej i z szerszym uśmiechem na twarzy. Wszystko smakuje tu wyjątkowo, zwłaszcza podczas Europejskiego Festiwalu Smaku. Dlatego warto przyjechać na jego 7. edycję, która zacznie się 28 sierpnia i potrwa przez dziesięć dni.

 Lublin Europa na talerzuLublin Fot.Pixabay.com

Czym jest Europejski Festiwal Smaku?

- To taki piękny stół, ludzie próbują z niego różnych smaków. Jak każda porządna ława ma cztery nogi. Przede wszystkim jedzenie, czyli pokazy kulinarne, jarmark z wystawcami z całego świata, prezentacje na scenie smaków. Druga noga to koncerty, które przyciągają liczną publiczność (rok temu na występ legendarnego węgierskiego zespołu rockowego Omega przyjechało 23 tys. ludzi!) W tym roku nie zabraknie bałkańskich rytmów. Pojawią się także znakomite grupy z Izraela i Ukrainy oraz folkowi artyści z Lublina. Kolejna noga to kultura. Zawsze pokazujemy spektakle teatralne i wystawy. Planujemy wystawę śladami Adama Mickiewicza w Krymie, tam gdzie pisał "Stepy Akermańskie". Ostatni filar to tzw. warsztaty smaku życia. Uważamy, że aby człowiek mógł delektować się życiem od strony smaku, powinien mieć w sobie także smak duchowy. Dlatego organizujemy spotkania z psychoterapeutami i psychologami, na których uczymy, jak utrzymać równowagę między sferą duchową i cielesną - bo nie da się ich rozdzielić. Jak ktoś ma nieporządek w sferze duchowej, od razu ma bałagan w sobie - wyjaśnia Waldemar Sulisz, pomysłodawca i dyrektor artystyczny festiwalu.

Tym razem oddamy się fuzji gruzińskich i lubelskich smaków.

Khatchapuri, khinkali, lobiani, mtsradi, pkhali, chashushli, mchad, imeruli, churchkhela, to czarodziejskie nazwy dań, które będą się wam śniły po nocach. Jednakk wcale nie musicie jechać do Gruzji, żeby ich spróbować wystarczy, że pojawicie się w Lublinie na przełomie sierpnia i września.

Dlaczego warto odwiedzić Lublin podczas Europejskiego Festiwalu Smaku?

- Ponieważ Polacy uwielbiają turystykę kulinarną prawdziwym magnesem jest gruzińska kuchnia znacznie bardziej bogata niż lubelska. Dlatego też przed ratuszem stanie gruzińskie miasteczko smaku. Pojawi się ok. 150 wystawców: winiarze, wytwórcy wędlin, pikli i owoców. Ich kulinarne umiejętności będzie można podziwiać podczas pokazów gotowania na żywo - zachęca Waldemar Sulisz. - Najbardziej rozpoznawalnym smakiem lubelskim w Polsce jest cebularz. Z kolei najsłynniejszym produktem Gruzji jest chaczapuri - pyszne placki, które w środku mają ser. Gruzini nauczą nas, jak się robi chaczapuri, a my zdradzimy im przepis na cebularze. Chcemy również wysłać kontener cebularzy do Gruzji, żeby promować tam Lubelszczyznę - dodaje pomysłodawca festiwalu.

Lubelska kuchnia jest prosta, ale na tym polega jej wyjątkowość.

Smaki Lubelszczyzny to przede wszystkim wielokulturowość, która jest największą atrakcją tego regionu. W małych miejscowościach można spotkać potrawy kuchni tatarskiej, ukraińskiej, ruskiej i węgierskiej. Oprócz unikatowych potraw nie zabraknie też sztandarowych pozycji: forszmaku, prostokątnych pierogów obsmażanych na złoto, wyjątkowych serów zagrodowych wytwarzanych w małych gospodarstwach i pysznych nalewek. Lubelszczyzna ma również największe uprawy ziół w kraju i najmniej zanieczyszczone powietrze w Polsce, co sprawia, że rodzą się tam naprawdę zdrowe produkty.

Tego nie spotkacie w innych regionach:

Zupa sałatowa dla 4 osób

1 główka sałaty
2 litry bulion ugotowanego na warzywach lub mięsie (jest jeszcze lepszy!)
1 ząbek czosnek
4 łyżki śmietany
sól i pieprz

Główkę sałaty kroimy w kostkę. Dusimy wszystko na czosnku. Solimy, pieprzymy. Wrzucamy do naszego bulionu, zalewamy śmietaną i gotowe. Można podawać z jakiem i posiekanym koperkiem.

Szaszłyki

wołowina/baranina/kurczak (opcjonalnie)
przyprawy - ulubione
warzywa - ulubione

Mięso kroimy w grube kawałki i moczymy je w jogurcie naturalnym. Dodajemy przyprawy i odstawiamy do lodówki na 24 godziny. Całość osuszamy na desce. Nabijamy z warzywami na patyczki i doprawiamy. Trik na wyjątkowo soczyste mięso polega na skropieniu szaszłyków octem tuż przed położeniem ich na ruszt lub do piekarnika. Do tego idealnie nadaje się grillowany bakłażan.

Grillowany bakłażan

bakłażan
warzywa
twarożek
zioła
sól

Bakłażana kroimy w cienkie plastry posypujemy go solą i czekamy, aż puści sok. W tym czasie robimy pastę z twarożku wymieszanego z ogórkiem, pomidorem, papryką i ulubionymi ziołami. Smarujemy plastry pastą. Zwijamy w roladkę, przebijamy wykałaczką i wkładamy do piekarnika lub na grilla. Podajemy z szaszłykami.

 

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

GOTUJ Z NAMI

Amarantus – jak to jeść?
Amarantus – jak to jeść?
Smaczny start o poranku
Smaczny start o poranku
Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Quinoa - komosa ryżowa
Quinoa - komosa ryżowa
Biurowy slow food
Biurowy slow food
Chrzan tarty - pikantny i zdrowy dodatek
Chrzan tarty - pikantny i zdrowy dodatek
Chwasty polskie
Chwasty polskie
Coś za coś, czyli makaron z cukinii
Coś za coś, czyli makaron z cukinii
Arrow
Arrow
Slider