Pieczeń dziadka, szynka babuni i polędwica z pieca, która koło niego nawet nie leżała - kto z nas nie widział i nie raz się skusił, mamiony obietnicami smaków dzieciństwa, i nie kupił jednej z powyższych wędlin? Na pewno wielu. W tego typu wyrobach jest zbyt mało czystego mięsa, za to dużo wody i tablicy Mandelejewa. Kiedy po raz kolejny zjadłam coś, co miało być karkówką pachnącą jałowcem, a okazało się kawałkiem nafaszerowanym chemią, w smaku przypominającym lepszy papier toaletowy, powiedziałam sobie: dość! I od tego czasu podjęłam starania, aby nie wspierać finansowo przemysłu (bo to jest właśnie przemysł) wędliniarskiego.

 

kanapki z wędlinąFot. RitaE via Pixabay.com

Wbrew pozorom bardzo łatwo jest przygotować coś, co można położyć na ukochaną przez nas Polaków kanapkę. Do wyboru mamy: pasztety, pieczenie oraz gotowaną, duszoną lub pieczoną szynkę, schab, karkówkę, a także pasty, czyli tzw. smarowidła.

Jestem fanką szynkowaru. To specjalny cylinder, do którego wkłada się mięso mielone lub inne wraz z przyprawami, zakręca, wstawia do garnka z wodą i gotuje około godziny. Bardzo lubię eksperymentować, więc używałam zarówno mięsa drobiowego, wieprzowego i wołowego. Również mieszałam te gatunki. Dodawałam posiekaną nać pietruszki, suszone śliwki, boczek i pokrojoną drobno włoszczyznę z rosołu. Za każdym razem mogłam się cieszyć soczystą i ciekawą w smaku wędliną. Szynkowary można kupić w sklepach on-line i portalach aukcyjnych, ich cena zaczyna się od 45 zł i uważam, że zdecydowanie warto w nie zainwestować taką sumę. Zwróćcie tylko uwagę na pojemność. Ja używam cylindra 1,5 litrowego i w mojej ocenie w zupełności wystarczy on dla czteroosobowej rodziny.

Do gotowania, duszenia i upieczenia nadaje się zarówno schab, szynka, jak i karkówka zamarynowana w przyprawach, którymi trzeba porządnie natrzeć mięso i odstawić na kilka godzin lub najlepiej całą noc do lodówki. Przed pieczeniem można mięso dodatkowo obsmażyć na patelni, aby pięknie się zrumieniło. Pamiętajcie, że na każdy kilogram mięsa przypada jedna godzina obróbki termicznej. Używajcie świeżych lub suszonych ziół i przypraw: majeranku, tymianku, jałowca, cząbru, pieprzu, soli morskiej, czosnku (w tym niedźwiedziego) curry, estragonu, rozmarynu i co tam wam jeszcze fantazja podpowie.

Bardzo lubię również piec wszelkiego rodzaju pasztety, zarówno wegetariańskie, jak i mięsne. Pozwalam sobie na różne ciekawe połączenia smakowe. Zawsze staram się przemycić coś więcej niż tylko mięso. Dodaję pieczarki, kurki, szpinak, pokrojone drobno warzywa, nać pietruszki, a także kaszę: gryczaną, jęczmienną lub pęczak, która może być świetnym i zdrowym wypełnieniem lub składnikiem głównym w przypadku, gdy decydujemy się na wersję wegetariańską.

Jestem również wielką zwolenniczką past. Najbardziej cenię sobie te z makreli wędzonej. Najczęściej dodaję do niej posiekany szczypiorek, cebulę i jakieś warzywa, a następnie polewam lekko oliwą z oliwek lub olejem lnianym. Oczywiście pasty wspaniale smakują z majonezem, czasem połączonym z keczupem albo musztardą. Tego typu smarowidła można robić również z innych gotowanych ryb, z mięsa rosołowego, z jajek, w połączeniu z posiekanymi świeżymi ziołami i warzywami.

W sieci znajdziecie mnóstwo wspaniałych i inspirujących przepisów. Nie bójcie się samodzielnie zrobić domowy dodatek do kanapek, strach ma tylko wielkie oczy. Kiedy już się odważycie i spróbujecie własnego wyrobu, będziecie mieć nie tylko satysfakcję, ale i poczucie dobrze spełnionego obowiązku wobec własnego zdrowia w myśl zasady: wiem, co jem i jestem tym, co jem. A niektóre z powyższych pomysłów na kanapkowe menu możecie znaleźć na moim blogu w zakładce: domowe wędliny oraz pasty do kanapek.

 

 

 

 

Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Opublikuj komentarz jako gość.
COM_KT_RATE_THIS_POST:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

GOTUJ Z NAMI

Kwietniowy lunchbox
Kwietniowy lunchbox
Pierwszy lunchbox na powitanie wiosny
Pierwszy lunchbox na powitanie wiosny
Churros – słodki smak rodem z Katalonii
Churros – słodki smak rodem z Katalonii
Pizza – wszystkie chwyty dozwolone!
Pizza – wszystkie chwyty dozwolone!
Wegetariański smalec z fasoli – palce lizać!
Wegetariański smalec z fasoli – palce lizać!
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
„Smak jest czymś nieskończenie subiektywnym i trudnym do opisania”
„Smak jest czymś nieskończenie subiektywnym i trudnym do opisania”
Topinambur – kochaj albo rzuć
Topinambur – kochaj albo rzuć
previous arrow
next arrow
Slider