Czosnek niedźwiedzi wziął swoją nazwę od starogermańskiej legendy, Mówi ona, że zwierzęta te zajadają się nim po przebudzeniu z długiego snu zimowego, co zapewnia im siłę. Inne określenia tej rośliny to cebula czarownic lub cygański czosnek.

czosnek niedźwiedziFot. Pixabay.com

Czosnek niedźwiedzi występuje w Polsce w Bieszczadach, Sudetach, Karpatach, Puszczy Białowieskiej i Kampinoskiej. W 2004 roku objęty został częściową ochroną gatunkową, a od dziesięciu lat figuruje na „Czerwonej liście roślin i grzybów Polski”. Nie można więc go zrywać samodzielnie w lesie, ale na szczęście można kupić jego sadzonki na targowiskach, ryneczkach lub w Internecie i uprawiać na domowym balkonie lub ogródku. W Niemczech, gdzie mieszkam, cebula czarownic nie podlega takim obostrzeniom i bez trudu kupuję ją na swoim ulubionym placu z artykułami ekologicznymi. Za tym składnikiem naprawdę warto się rozejrzeć.

Na pierwszy rzut oka można pomylić czosnek niedźwiedzi z konwalią i zimowitem jesiennym, ponieważ występuje pod postacią zielonych liści z białymi kwiatami, choć wydziela podobny zapach do tego tradycyjnego, którego używamy na co dzień w kuchni. Największą uznaniem cieszy się w Rosji – znany jest tam pod nazwą czeremsza. Sprzedawany jest zarówno świeży, jak i solony, a nawet kiszony. Dość popularny jest w Wielkiej Brytanii, Niemczech, a ostatnio również w Polsce.

Czosnek niedźwiedzi posiada wiele cennych właściwości odżywczych dla naszego organizmu. Zawiera między innymi witaminę A i C. Przede wszystkim zawiera jednak organiczne związki siarki, które są bardzo mocnym przeciwutleniaczem, działają antynowotworowo, a dodatkowo zwalczają bakterie, grzyby i pasożyty, nie niszcząc jednocześnie naturalnej flory bakteryjnej. Czosnek jest więc niezastąpiony w walce z infekcjami oraz jako budulec naszego układu odpornościowego. Związki siarki wspomagają bowiem wytwarzanie keratyny (odpowiedzialnej za zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci) oraz kolagenu (sprzymierzeńca w naszej walce ze zmarszczkami). Czosnek niedźwiedzi zawiera również adenozynę, która wspomaga układ krwionośny, działa przeciwzakrzepowo, zmniejsza ciśnienie. Dodatkowo obniża cholesterol, ma dużo żelaza (trzydzieści razy więcej od normalnego czosnku!), wspomaga pracę jelit, zapobiega wzdęciom – tu jednak powinny zachować ostrożność osoby, które cierpią na wrzody żołądka i dwunastnicy. Jest również pomocny w leczeniu schorzeń reumatycznych.

07 pesto z czosnkiem niedzwiedzim 1     Fot. Urszula Smorawska  kulinarnyoliwek.blox.pl Fot. Urszula Smorawska / Kulinarny Oliwek

Cygański czosnek najlepiej spożywać w postaci świeżych liści. Posiekany będzie świetnym dodatkiem do jajecznicy, masła, oliwy, twarożku, wszelkiego rodzaju sałatek, past do kanapek, czy sosów, zup i mięs. Najlepiej dla naszego zdrowia dodawać go pod koniec przygotowywania dania, aby nie stracił swoich cennych właściwości odżywczych. Ja najchętniej przygotowuję z czosnku niedźwiedziego pesto, które używam nie tylko do makaronów, ale i jako pastę do pieczywa, ziemniaków gotowanych, czy pieczonych, jako marynatę do mięs, sos do caprese i innych sałatek. Liście czosnku można również ususzyć, choć niestety nie mają one potem takiego aromatu, jak ten świeży. Mimo to zimą pod taką postacią chętnie dodaję go do zup i mięsnych dań jednogarnkowych. Pasuje zarówno do drobiu, jak i wieprzowiny, dziczyzny i ryb. A jego niewątpliwą zaletą jest to, że po spożyciu nie pozostawia nieładnego oddechu.

A oto moja receptura na „pesto czarownicy”:

  • pęczek liści czosnku niedźwiedziego (około 2,5 szklanki)
  • 4 łyżki orzeszków pinii (lub pestek dyni)
  • około 100 ml oliwy
  • 1-2 łyżki startego parmezanu (opcjonalnie)
  • sól morska do smaku

Orzeszki pinii uprażyć na suchej patelni. Liście utrzeć z orzeszkami, parmezanem, stopniowo dodawać oliwę. W czasie ucierania można dodać sól.

Smacznego!

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Opublikuj komentarz jako gość.
COM_KT_RATE_THIS_POST:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

GOTUJ Z NAMI

Kwietniowy lunchbox
Kwietniowy lunchbox
Pierwszy lunchbox na powitanie wiosny
Pierwszy lunchbox na powitanie wiosny
Churros – słodki smak rodem z Katalonii
Churros – słodki smak rodem z Katalonii
Pizza – wszystkie chwyty dozwolone!
Pizza – wszystkie chwyty dozwolone!
Wegetariański smalec z fasoli – palce lizać!
Wegetariański smalec z fasoli – palce lizać!
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
„Smak jest czymś nieskończenie subiektywnym i trudnym do opisania”
„Smak jest czymś nieskończenie subiektywnym i trudnym do opisania”
Topinambur – kochaj albo rzuć
Topinambur – kochaj albo rzuć
previous arrow
next arrow
Slider