To nieprawda, że wystarczy przestać pracować ponad siły, jeść ekologiczne warzywa, a potem rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady, żeby życie nabrało sensu i zaczęło być "slow". Szczęście nie tkwi w tym, co i gdzie robimy, tylko w tym, co i jak myślimy o nas oraz otaczających nas ludziach. Szczęśliwy człowiek bardzo lubi i szanuje siebie samego. Tyle tylko, że ta sympatia i szacunek często przychodzą z wielkim trudem. Wtedy warto sięgnąć po podręcznik samoluba, czyli "100 pomysłów, jak być dla siebie dobrą". Patrycja Załug, autorka książki, opowiada nam o sile, której źródłem jest odpowiednio rozwinięta miłość własna.

Egoizm definiowany jest jako skupienie tylko na sobie i dbanie wyłącznie o swój własne korzyści. Już od dziecięcych lat wpaja nam się, że najpierw powinno się pomyśleć o innych, a na końcu o sobie. Interes rodziny jest ważniejszy od interesu pojedynczego jej członka. Natomiast interes danej społeczności jest ważniejszy od interesu indywidualnej jednostki. Egoizm jest powszechnie uznawany za postawę negatywną, a określenie „egoista” brzmi jak obelga, choć z drugiej strony bardziej jest to wyrzut, mający za zadanie trafić do sumienia ,,egoisty”.

Świadome bycie na co dzień, skupienie na wykonaniu zadania, nawiązanie głębokich relacji z ludźmi, umiejętność pozbierania myśli oraz konfrontacji z nieprzyjemnymi odczuciami złości i lęku zapewni nam trening uważności. O trudnej sztuce uważnego życia rozmawiamy z Moniką W. Perdjon, coachem stresu.

Bieganie stało się dziś istotnym elementem kultury. Sport ten uprawiają wszyscy: mężczyźni i kobiety, dzieci, dorośli, staruszkowie. Swoista moda na jogging, czyli bieganie rekreacyjne, przyszła do nas z Zachodu, dla jednych stając się elementem wizerunku, dla innych zaś sposobem na życie. Jedni je kochają, inni nienawidzą (jak pewien publicysta „Rz”, który posądza biegaczy o przynależność do osobliwej sekty!), a tysiące innych myślą o nim dość intensywnie, zabierając się do tego jak przysłowiowy pies do jeża. Niemniej odpowiedź na pytanie zawarte w tytule brzmi: tak. A nawet TAK! Jednak, jak we wszystkim co slow, chodzi o odpowiednie podejście do tego, co się robi.

Jeżeli nigdy nie słyszałeś o danym składniku i nie pamiętasz go nawet z lekcji chemii – nie jedz go, będzie bezpieczniej. Agnieszka Pająk, członek Slow Food International i twórczyni internetowej społeczności SlowLifeFood przekonuje, dlaczego warto spędzić więcej czasu przy półce w supermarkecie. Wspólnie rozprawiamy się z cukrem oraz produktami opatrzonymi słowem: „bio”, „wędzone”, „wzbogacane” i „naturalne”.

Istnieje silny związek między chorobami skóry a psychiką człowieka. Z badań wynika, że od 30 do 80 proc. pacjentów klinik dermatologicznych boryka się z problemami o podłożu psychicznym. Do schorzeń skóry, w których powstawaniu istotną rolę pełnią czynniki psychiczne, należą m.in. świąd idiopatyczny, przewlekła pokrzywka, nadmierne pocenie. Możliwa jest także sytuacja odwrotna, gdy reakcja skóry jest objawem zaburzenia psychicznego, np. trichotillomanii, obłędu pasożytniczego, dermatoz. Istnieją także choroby o uwarunkowaniu biologicznym, np. łuszczyca lub atopowe zapalenie skóry, których przebieg jest modyfikowany przez czynniki psychiczne.

Przy ich produkcji pracownicy muszą zabezpieczać twarze maskami. Zawierają kilkadziesiąt złożonych i często toksycznych składników chemicznych, w tym rakotwórcze dioksyny, benzol i furan. Mimo to są przeznaczone dla dzieci.

Rodacy, zbliża się majówka! Kto ma możliwość wyjedzie na krótki urlop, ucieknie gdzieś na łono natury, by w ciszy i spokoju zrelaksować się. W naszej młodej jeszcze tradycji weekend majowy nieodłącznie wiąże się z grillowaniem. Z piwnic, garaży i schowków zostaną wyciągnięte ruszty, które na balkonach, tarasach, przydomowych ogródkach, na działkach i gdzieś w dziczy nad rzeką zaczną pracować pełną parą. Rozniesie się zapach pieczonych mięsiw. Będzie słychać pstryknięcia i syk otwieranych piw. Okoliczne ptaki zamilkną, a pod stołem zaroi się od wygłodniałych i żebrzących kotów i psów, niekoniecznie waszych.

Fot. creativefamily via Fotolia

Dzień zaczynamy od wyłączenia w telefonie alarmu. Podczas porannej kawy sprawdzamy w nim wirtualną pocztę i wpisy znajomych na ich facebookowych tablicach. W drodze do pracy czytamy zapisane w jego pamięci artykuły i e-booki lub słuchamy muzyki dzięki zainstalowanej przy śniadaniu aplikacji. W ciągu dnia odpisujemy jeszcze na chaty i sms-y, oglądamy zdjęcia na Instagramie i kilka z życia wziętych filmików. Smartfon nigdy nie śpi – w wyjątkowych tylko okazjach ściszamy dźwięk lub uruchamiamy tryb samolotowy.

Telefon wyrzuca kolejne przypomnienia, w kalendarzu od dawna zabrakło miejsca na wpisywanie terminów, samoprzylepne karteczki w kilku kolorach pokrywają już całe biurko, część lodówki i ekran komputera. Do pełni nieszczęścia brakuje jeszcze notatek spisywanych na dłoni. A wskazówki zegara przesuwają się w przyśpieszonym tempie – przedwczoraj była wigilijna kolacja, wczoraj Lany Poniedziałek, dzisiaj wyjeżdżamy na wakacje, a za tydzień trzeba się szykować na sylwestrową zabawę. Brzmi znajomo?

SPECJALNOŚĆ ZAKŁADU

Maseczka z kwiatu paproci
Maseczka z kwiatu paproci
Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Medycyna wsłuchana w pacjenta
Medycyna wsłuchana w pacjenta
Black Friday to dopiero początek!
Black Friday to dopiero początek!
Na co komu zmiana czasu?
Na co komu zmiana czasu?
Miód – słodkie remedium
Miód – słodkie remedium
Dziewięć sposobów na dożycie stu lat
Dziewięć sposobów na dożycie stu lat
Terapia futerkowa
Terapia futerkowa
Arrow
Arrow
Slider