Na tegoroczne polskie lato narzekać nie można. Jest ciepło, słońce świeci często i mocno, a synoptycy ostrzegają przed kolejnymi falami upałów. Pół biedy, gdy wysokie temperatury dopadają nas w czasie wypoczynku nad wodą. Gorzej, gdy musimy stawić im czoła w czasie „roboczym”. Na szczęście mamy sporo prostych i zdrowych sposobów na radzenie sobie z letnią gorączką.

 woda z miętąFot. Pivabay.com

Zamiast szortów – długie spodnie

Wysokie temperatury zachęcają do odsłaniania ciała, ale nie ulegajmy zbyt łatwo tej pokusie. Naga skóra jest bardziej narażona na szkodliwe działanie słońca, a promienie operujące bezpośrednio na niej sprawiają, że staje się nam jeszcze cieplej. W tropikalnym skwarze najlepiej sprawdzają się cienkie, przewiewne i jasne ubrania zakrywające całe ciało. Wówczas skóra jest chroniona przed bezpośrednim dostępem słońca, a organizm może naturalnie regulować swoją temperaturę.

Naturalne filtry

Chociaż opalenizna jest wciąż modna, zdecydowanie odradzamy wystawianie skóry na działanie promieni słonecznych. W tym bowiem wypadku moda stoi w zdecydowanej opozycji do zdrowia. Przy okazji letnich upałów warto skorzystać z okazji do wypróbowania ochronnych właściwości naturalnych składników. Roślinne ekstrakty mogą z powodzeniem zastąpić chemiczne kosmetyki. Niektóre oleje mają bardzo wysoki filtr SPF, który ochroni nas przed promieniowaniem UVA i UVB równie dobrze, jak krem z drogerii. Przypominamy, że liczba znajdująca się przy wskaźniku SPF określa, jak długo można bezpiecznie przebywać na słońcu.

Najwyższy faktor zawiera olej z pestek malin – od 30 do 50 SPF. To tylko o stopień mniej od tzw. blokerów. Nieco niższą, choć także skuteczną ochronę zapewnia olej marchewkowy (30 - 40 SPF). Nałożenie tych olejów na skórę pozwoli bezpiecznie spędzić pod gołym niebem czas co najmniej 30 razy dłuższy, niż bez zastosowania jakiegokolwiek filtra. Średnią, codzienną ochronę przed słońcem da olejek z kiełków pszenicy o faktorze 20 SPF. Najskuteczniej działać będą olejki tłoczone na zimno, nierafinowane.

Pożegnanie z kawą

W czasie upałów miłośnicy małej czarnej mogą mieć podwójnie ciężki żywot. Kofeina wypłukuje cenne mikroelementy i sprzyja szybszemu odwodnieniu organizmu. Podobnie jest w przypadku napojów alkoholowych, nawet „niskoprocentowych”. Gdy słupek rtęci przekracza 30 stopni Celsjusza, lepiej pozostać przy wodzie. A tę najlepiej nosić w bidonie (będzie zarazem zdrowo i ekologicznie) lub w miarę możliwości – w kubku termicznym (będzie dłużej chłodno).

Zioła na upały

Gdy robi się ciepło, pierwszym impulsem jest chęć ugaszenia pragnienia, najlepiej bardzo zimnym płynem. To duży błąd, bo gwałtownie schłodzony organizm w dwójnasób stara się nadrobić utraconą temperaturę i w rezultacie orzeźwienie jest krótkotrwałe.

Znacznie lepszą ochłodę przyniosą... ciepłe napary z ziół, takich jak mięta i szałwia. Orzeźwienie zapewnia też lawenda, krwawnik czy ogórecznik. Do takiego napoju warto dodać szczyptę soli, która zatrzymuje płyny w organizmie i chroni przed odwodnieniem.

 

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

SPECJALNOŚĆ ZAKŁADU

Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Miód – słodkie remedium
Miód – słodkie remedium
Antystresowe kredki
Antystresowe kredki
5 powodów do założenia warzywnika
5 powodów do założenia warzywnika
Relaks na kamieniu
Relaks na kamieniu
Na przekór grawitacji
Na przekór grawitacji
Jawa we śnie
Jawa we śnie
Dajmy jodze kilka szans
Dajmy jodze kilka szans
Arrow
Arrow
Slider