– Po zajęciach jogi śmiechu czujemy rodzaj przyjemnego zmęczenia, dotlenienia, i większego przypływu radości. Wychodzimy od śmiechu prowokowanego, wywoływanego sztucznie, ale szybko przechodzimy do śmiechu naturalnego. Joga śmiechu uczy totalnej akceptacji człowieka, jakim jest, doceniania unikalności, różnorodności, pozwalania sobie na błędy – poleca Piotr Bielski, pierwszy certyfikowany nauczyciel jogi śmiechu w Polsce.

 

Jaka jest Twoja definicja śmiechu?

Nie bawię się w definiowanie śmiechu. Zajmuję się śmiechem w aspekcie praktycznym, prowadząc zajęcia jogi śmiechu. Nigdy mnie nie interesuje, jak dana osoba się śmieje. Uważam, że każdy rodzaj śmiechu jest piękny, nawet jeśli wywołujemy go w świadomy sposób na zajęciach. Oczywiście, wszyscy wolimy śmiać się naturalnie, ale joga śmiechu ułatwia pogłębienie śmiechu oraz po prostu śmianie się częściej.

Czym jest zatem joga śmiechu?

Jest to jedna z metod redukcji stresu. Jak każda metoda ma swoją filozofię, pewne założenia teoretyczne, określoną metodologię. Jeśli patrzy na nas osoba z zewnątrz, może pomyśleć, co to za śmiechy - chichy, po co certyfikaty, aby tego uczyć, po co określać to jogą? Jednak w tym szaleństwie jest metoda (śmiech). Bardzo ważne jest to, w jaki sposób prowadzimy grupę, czy tworzymy atmosferę bezpieczeństwa, żeby ludzie chcieli nam zaufać i śmiać się z nami. Tutaj mówię szczególnie o zajęciach, które prowadzę w korporacjach, gdzie osoba z działu HR zadecydowała, że chce, aby jego zespół się śmiał, czyli miał ze mną zajęcia. Po mojej stronie jest wtedy stworzenie potrzeby, warunków, aby z moich zajęć skorzystali, mimo że na początku czują opór, są jakby „przymuszeni” przez firmę do udziału w zajęciach.

Czyli ważne jest to, dla kogo przeznaczone są te zajęcia?

Ważna jest przede wszystkim odpowiednia dynamika zajęć. Nie ma tak, że wybrana grupa zawodowa jest specjalnie trudniejsza. Zajęcia muszą być przygotowane tak jak dobry utwór muzyki klasycznej. Jest rozgrzewka, następnie podgrzewamy atmosferę, a na koniec następuje wyciszenie, relaksacja. Natomiast zawsze należy dostosować zajęcia do sprawności danej grupy. Jeśli są to osoby po operacjach, albo seniorzy, zajęcia możemy przeprowadzić na siedząco i dodać kolejny element radości np. śpiew. Nie ma innej jogi śmiechu dla inżynierów czy humanistów, dla ludzi od reklamy czy programowania. Za to mogę położyć inny akcent na to, co komu joga śmiechu może dać. Z informatykami położyłbym nacisk na aspekt integracyjny, otwarcia się na innych, ponieważ często są to introwertycy mogący tłumić emocje. Z osobami chorymi dzielę się swoją historią, jak towarzyszyłem mojemu ojcu w chorobie nowotworowej. Z poziomu smutku, żałoby i rozpaczy mogę ich lepiej zrozumieć i mam obserwacje, jak to jest ważne, aby zachować spokój.

W wieku dojrzewania, gimnazjum i liceum na etapie rozwojowym człowieka trzeba podkreślić swoją dorosłość, dojrzałość. W tym okresie ćwiczenia, które mają stworzyć klimat dziecięcej radości, spotykają się z totalnym oporem. Z tego powodu, kiedy prowadzę z zajęcia z młodzieżą mówię dorosłym językiem o tym, że współczesne społeczeństwa oparte są na wiedzy, informacji, a radość jest jedną z kompetencji. Umiejętność dostarczania radości, znajdywanie poprzez nią dystansu pomimo różnych zmiennych warunków jest wysoce poszukiwaną kompetencją. Pokazuję im, jako młodym ludziom, którzy być może trafią do wielkich korporacji, że jest to faktycznie przydatna umiejętność. Staram się dotrzeć do dorosłego człowieka w nich. Oczywiście inna jest motywacja osób, którzy przyszli sami z siebie na zajęcia i wkładają w to energię, one dają mi kredyt zaufania już na wstępie.

Ciekawy zawód – jogin śmiechu.

Trener jogi śmiechu to zawód przyszłości, bo stres jest największym wyzwaniem, przed którym stoją nowoczesne społeczeństwa w tej gonitwie za karierą, edukacją, a nawet rozwojem. Zapoczątkował ja lekarz z Indii, dr Kataria, u którego miałem przyjemność pobierać naukę. Joga w Indiach ma bardzo wiele wymiarów. Jednym z nich są ćwiczenia oddechowe, poza tym jedno ze znaczeń sanskryckiego słowa „judż”, od którego wzięła się „joga” to„łączyć, jednoczyć”. Tutaj mamy poczucie zjednoczenia ludzi w śmiechu i lekkości z tym związanej. W jednym z tłumaczeń joga jest ścieżką ku rozwojowi – dla mnie to droga ku radości, śmiechowi, optymizmowi. Czasem używam nazwy gimnastyka śmiechu, w sytuacji kiedy nazwa joga wzbudza niepotrzebne światopoglądowe spory. Powstała w 1995 roku, zatem w tym roku obchodzimy jej dwudziestolecie. Ma ona wiele plusów. Dostarcza endorfin, pozwala pozbyć się starego powietrza z płuc. Przy normalnym oddechu nie wymieniamy tyle powietrza, co przy normalnym śmiechu. Są też badania pokazujące, że dużo śmiechu wzmacnia układ odpornościowy. Dodaje energii. Wiedząc, że dorośli śmieją się trzydzieści razy mniej niż dzieci, dr Kataria zaczął od najprostszego sposobu opowiadania dowcipów. Spotykał się z ludźmi w parku przez tydzień, przychodziło ich coraz więcej, ale w pewnym momencie skończyły się im neutralne, zgrabne, przyjemne dowcipy, z których wszyscy się śmieją, a zostały te bardziej skomplikowane, polityczne, sprośne, albo w niewybredny sposób naśmiewające się z mniejszości, rasistowskie itp. Części z osób te dowcipy się podobały, a część poczuła się zniesmaczona, obrażona.
Humor ma jednak swoje ograniczenia.

Czuję to wyraźnie, kiedy oglądam większość z polskich kabaretów. Doktor zaczął szukać dalej i stwierdził, że można się śmiać, opierając się na tym, że ciało nie wie, kiedy się śmieje świadomie, a kiedy śmiech jest wywołany sztucznie. Są badania, które mówią, że tak jest, są takie, które tego nie potwierdzają. Moje doświadczenia pokazują natomiast, że rzeczywiście czujemy się po tym lepiej, czujemy rodzaj przyjemnego zmęczenia, dotlenienia, i większego przypływu radości, po drugie wychodzimy od śmiechu prowokowanego, wywoływanego sztucznie, ale szybko przechodzimy do śmiechu naturalnego. Zajęcia jogi śmiechu ułatwiają śmianie się nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy w dobrym humorze. Staramy się nie być śmiesznymi. Nie jestem przecież komediantem, który ubierze się jak klaun i będzie wykonywał jakieś gagi. Nie muszę posługiwać się erudycją, jak członkowie kabaretów. Jest to bliższe gimnastyce. Ćwiczenia są proste i są one zachętą do śmiechu. Dochodzimy nawet do stanów, kiedy śmiejemy się nawet 10 minut i dla mnie jest to medytacja: medytacja śmiechu. Nie jest potrzebne doświadczenie. Jednak tak samo jak w pilatesie czy innym rodzaju fitnessu – jest potrzebna regularna praktyka w konkretnym czasie.

Podchodzę do śmiechu bardzo poważnie w momencie, gdy prowadzę warsztat, za który dostaję pieniądze lub przyjeżdżają do mnie ludzie z drugiego końca Polski czy nawet z z zagranicy. Staram się dostarczać jak najlepszą jakość zajęć. Po zajęciach przeprowadzam więc ankiety. Na pytanie: jaką osobą wydaje ci się być prowadzący” ktoś odpisał, że profesjonalnym entuzjastą, co bardzo mi się spodobało.

Czy trzeba się przygotowywać do zajęć?

Otwarcie się na śmiech bywa dla ludzi wyzwaniem. Są osoby, które powiedzą, że astanga joga jest dla nich prostsza niż joga śmiechu. Faktem jest, że nie jest tu wymagana jakaś szczególna sprawność fizyczna. Nie jest potrzebny żaden specyficzny strój. Prowadziłem często otwarto zajęcia w Warszawie na Polach Mokotowskich i zdarza się, że czasem ktoś się przyłącza do nas spontanicznie. Zdarzały się nawet sytuacje, że joga śmiechu była urodzinowym prezentem - imprezą niespodzianką dla bliskiej osoby. Są osoby, które przychodzą co tydzień, są osoby, które wpadają co jakiś czas.

Podobno prowadziłeś zajęcia we wszystkich województwach w Polsce. Które z nich najbardziej potrzebuje śmiechu?

Wszędzie ludzie chcą się śmiać i wszędzie potrzeba więcej śmiechu,. Bardzo lubię prowadzić zajęcia we wschodniej Polsce, gdzie ludzie są wylewni, przyprowadzają całe rodziny; cieszę się, kiedy przychodzą trzypokoleniowe rodziny. Z drugiej strony lubię poznaniaków, mówi się, że jest to miasto know how, a ja powtarzam, że jestem ich dostawcą radości i razem się z tego śmiejemy (śmiech). Świetnie też joga śmiechu sprawdza się na Śląsku. Ostatnio miałem na kursie dwie dziewczyny ze Śląska, jedna z nich przez wiele lat czuła się niedobrze, że nie mówi piękna polszczyzną, tylko ze śląskim akcentem. Na moich zajęciach odpuściła – joga śmiechu uczy totalnej akceptacji człowieka, jakim jest, doceniania unikalności, różnorodności, pozwalania sobie na błędy. Sama zaczęła prowadzić jogę śmiechu po śląsku. Mówiła: „A teraz nabierzemy świeżego luftu, piknie, piknie” i cała grupa tak się cieszyła.

A gdyby tak wszystkich połączyć ze sobą? Słyszałam, że masz taki pomysł.

Mówisz o moim marzeniu pobicia rekordu śmiechu Guinnessa w Polsce tak jak w Kopenhadze? Idealnym miejscem dla mnie byłby Stadion Narodowy - robimy wielką wspaniałą sesję jogi śmiechu na 15, 20, może nawet 50 tysięcy osób. Jeżdżąc po Polsce podkreślam, chociaż kocham Warszawę, że jeśli ktoś na przykład w Poznaniu, Opolu czy Gdańsku zaproponuje nam odpowiednie miejsce do bicia rekordu i odpowiednią promocję, to chętnie się zgodzę.

Czy zmieniły Ci się rysy twarzy?

Chyba nie. Zmieniło się to, że śmieję się z brzucha. Przedtem śmiałem się krótko, więcej się uśmiechałem. Teraz mam głębszy śmiech.

To kobiety zadają pytania często o rysy twarzy.

Jak się mówi o tych zmarszczkach przy oczach?

Kurze łapki.

Osobiście uwielbiam je. Znam kobiety, które je mają i bardzo im w nich do twarzy. Są jednak badania mówiące o tym, że gniew angażuje więcej mięśni twarzy i bardziej odznacza się na niej w postaci zmarszczek niż śmiech. Zresztą, co nam z tych zmarszczek! Ważne jest radosne, wspaniałe życie, pełne spotkań z ludźmi niż zachowanie idealnie nieporuszonych rysów twarzy.

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

SPECJALNOŚĆ ZAKŁADU

Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Miód – słodkie remedium
Miód – słodkie remedium
Antystresowe kredki
Antystresowe kredki
5 powodów do założenia warzywnika
5 powodów do założenia warzywnika
Relaks na kamieniu
Relaks na kamieniu
Na przekór grawitacji
Na przekór grawitacji
Taniec kontaktowy - harmonia duszy i ciała
Taniec kontaktowy - harmonia duszy i ciała
Dajmy jodze kilka szans
Dajmy jodze kilka szans
Arrow
Arrow
Slider