„Odnalazłam w praktyce dużo więcej niż się spodziewałam – nie tylko sprawne ciało, ale też spokojny umysł” – oto, w jaki sposób Agata Ucińska, trenerka jogi i autorka bloga "Poczuj się lepiej" przekonuje do tej formy aktywności, która nierzadko przeradza się w sposób na życie.

 00 agata ucinska od m chowaniec 2  Dajmy jodze kilka szansAgata Ucińska

Świat stanął na głowie, a przynajmniej na rękach.

Pytasz o zdjęcie, które zamieściłam na swoim fanpage’u? Jest to stanie na rękach, pozycja obecna zarówno w jodze, jak i akrobatyce. Bardzo popularne w świecie jogi jest również stanie na głowie. Można je wykonywać pod okiem instruktora, po wcześniejszym wzmocnieniu mięśni ramion i tułowia. Oczywiście o ile nie mamy problemów z odcinkiem szyjnym kręgosłupa.

Jakim stylem się zajmujesz?

Przede wszystkim stylem Vinyasa, w którym przechodzi się płynnie od pozycji do pozycji, synchronizując ruch z oddechem. Prowadzę również zajęcia z Jogi Łagodnej w studio Slow Move. Zauważyłam, że przychodzi na nie sporo osób, które wcześniej obawiały się przyjść na jogę. Tam nie stajemy na głowie (śmiech).

Co stanowi klucz tych zajęć?

Poznajemy podstawowe pozycje i technikę ich wykonywania. Uczymy się obserwacji ciała. Chcę, zgodnie z filozofią jogi, aby osoby, które przychodzą na moje zajęcia, nauczyły się świadomości ciała, czyli doskonalenia umiejętności bez agresywnego przekraczania granic. Ważne, żeby wiedziały, że liczy się proces, a nie cel. Istotne jest „bycie tu i teraz”. Skupiamy się na oddechu, bo on prowadzi nas przez asany, przez praktykę jogi. Często w wyniku siedzącego trybu życia mamy zamknięte biodra i barki. Staramy się nad tym popracować. Joga działa wszechstronnie – wzmacnia i rozciąga całe ciało. Zawsze koncentruję się na technice wykonywanych ćwiczeń. Na zajęciach nie brakuje też dynamiki, lubię tzw. flow. Zależy mi jednak na precyzji, ale to nie jest precyzja, która wprowadza napięcie i stres; którą traktuje się ambicjonalnie. Bez przesady.

jogaFot. shushipu via Pixabay.com

W kontekście twoich zajęć można rozprawić się z mitem jogi – zjawiska przeznaczonego dla artystów, osób prowadzących niestandardowy tryb życia. Teraz joga stała się właściwie sportem korporacyjnym. Zauważyłaś tę zmianę?

Faktycznie na początku, zwłaszcza w Polsce, joga była tematem hipisowskim, że tak powiem (śmiech). W tej chwili mam wrażenie, że jesteśmy w momencie przełomu. Z jednej strony mamy rzeczywiście dużą grupę osób, które są zainteresowane jogą w jej aspekcie duchowo-filozoficznym. Z drugiej strony obserwuję, że wiele osób przychodzi na jogę tak jak na fitness i szuka sposobu na dobre samopoczucie psychiczne i fizyczne. Coraz więcej ludzi interesuje się jogą. Staje się ona bardziej dostępna.

Z czego to wynika?

Bardzo różnie. Każdy szuka w jodze czegoś innego. Cześć osób przychodzi, bo ma bóle kręgosłupa i wie, że joga może pomóc. Dla niektórych cenne jest to, że można się po prostu chwilę zatrzymać w codziennym pędzie. Liczy się więc wyciszenie, odpoczynek. Widocznym trendem jest przecież nastawienie na zdrowy tryb życia. Joga się również w niego wpisuje. Chyba po prostu zaczyna być modna. Podkreślam – zaczyna, bo to jest nieporównywalne do tego, co się dzieje w USA.

Czyli?

W Stanach panuje szał na jogę, z którym wiąże się komercyjny rynek, wyceniany na olbrzymie kwoty. Są to m.in.: ubrania do jogi, maty do jogi, programy telewizyjne, portale internetowe... Każdy w Stanach „jakąś” jogę ćwiczy. Powstają kolejne style jogi od fitnessowych po ezoteryczne. Właściwie można powiedzieć, że są już dwie ojczyzny jogi – Indie z tradycyjnym do niej podejściem oraz Stany, które ją skomercjalizowały. Wiele osób w Polsce czerpie jednak z Indii. W Polsce raczej lubimy tradycję i bronimy się przed amerykańskim stylem życia. Zobaczymy, w którym kierunku pójdziemy. To bardzo ciekawy moment dla jogi w Polsce, tak jak już wspominałam.

A ty skąd czerpiesz?

Ha, to jest dobre pytanie!. Zaczynałam od ashtanga jogi, która jest bardzo tradycyjną indyjską metodą. Następnie wyjechałam do Indii, w Himalaje, do bardzo ciekawej szkoły – Trimurti Yoga - założonej przez Polkę i Hindusa. Był to bardzo intensywny kurs, który łączył wschodnie i zachodnie podejście. Zaczynaliśmy zajęcia o siódmej rano od medytacji i praktyki pozycji. Potem filozofia jogi, metodyka nauczania i znowu praktyka. Nauczyłam się więc bardzo dużo od nauczycieli indyjskich, dla których od dziecka joga jest czymś naturalnym, są w niej „zatopieni”. W Indiach joga jest obecna na zajęciach W-F w szkołach. Od małego siedzi się tutaj po turecku, z otwartymi biodrami. Na Zachodzie siedzimy na krzesłach, więc wytrwanie kilka godzin dziennie w siadzie skrzyżnym było nie lada wyzwaniem! Wydaje mi się jednak, że warto czerpać z dwóch źródeł. Obserwuję również zachodnich nauczycieli. Chodzę do nich na warsztaty, patrzę jak modyfikują ćwiczenia ( na przykład pod kątem naszych zamkniętych bioder). Skończyłam studia podyplomowe na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, gdzie poznałam podejście do jogi z perspektywy anatomii i ćwiczeń korekcyjnych.

Jaki jest twój stosunek do medytacji?

To szerokie pytanie. Traktuję medytację na swoich zajęciach jako naukę koncentracji i relaksacji. Inspiruję się metodą mindfulness. Wprowadzam krótką medytację pod koniec zajęć. Siadamy w siadzie skrzyżnym, z wydłużonym kręgosłupem, spokojnie oddychamy. Otwieramy klatkę piersiową. Odpoczywamy. Tylko tyle i aż tyle, żadnej ezoteryki.

Jak przekonać kilka albo i więcej niezdecydowanych osób do jogi?

Joga na początku była dla mnie abstrakcją i trochę się z niej nawet śmiałam. Natomiast okazało się, że odnalazłam w praktyce dużo więcej niż się spodziewałam – nie tylko sprawne ciało, ale też spokojny umysł. Staram się nauczyć innych tego, co pomogło mi we własnym życiu. Uwielbiam prowadzić zajęcia, jak również chodzić na jogę do innych instruktorów. Każdy może znaleźć nauczyciela, który będzie do niego pasował zarówno pod względem rodzaju jogi, stawianych wymagań, jak i osobowości. Są nauczyciele, u których można zażartować, zadać pytanie, bo joga jest dostępna dla wszystkich. Jedni lubią dynamikę, inni wolą bardziej statyczne zajęcia. Efekty regularnej praktyki to wzmocnione, elastyczne ciało, lepsza koncentracja i umiejętność radzenia sobie ze stresem. Dajmy jodze kilka szans. Zachęcam do spróbowania.

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

SPECJALNOŚĆ ZAKŁADU

Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Black Friday to dopiero początek!
Black Friday to dopiero początek!
Miód – słodkie remedium
Miód – słodkie remedium
Na co komu zmiana czasu?
Na co komu zmiana czasu?
5 powodów do założenia warzywnika
5 powodów do założenia warzywnika
Antystresowe kredki
Antystresowe kredki
Relaks na kamieniu
Relaks na kamieniu
Na przekór grawitacji
Na przekór grawitacji
Arrow
Arrow
Slider