Często w zabieganiu zdarza się tak, że nie wiemy, jaka była pogoda w tym tygodniu. A życie jest przecież tylko jedno. Slow life może to zmienić. O tym, dlaczego warto chcieć od życia więcej i o sztuce cieszenia się każdą chwilą opowiada Katarzyna Skoczek, pomysłodawca i jeden z trzech współfundatorów lubelskiej Fundacji Slowlajf.

Słowo slow kojarzy mi się z czymś powolnym i rozlazłym, ale to chyba mylne wrażenie?

 rozmowa przy kawie chcę więcejFot. StockSnap via Pixabay.com

Zdecydowanie mylne. W ruchu powolnościowym nie chodzi tylko o tytułową powolność, ale bardziej o powrót do korzeni, odnalezienie pierwotnego smaku każdej chwili. Żyjemy szybko. Często stołujemy się w fast foodach i restauracjach nie przywiązując wagi np. do posiłków. A może warto się zatrzymać i pomyśleć - co jem, skąd pochodzą te produkty, czy pochodzą z naszego otoczenia?

Chodzi o jedzenie?

W pewnym tak, ale nie tylko. Mówiąc o jedzeniu, wkraczamy na terytorium działania ruchu slow food, który jest najprężniejszą organizacją całego ruchu powolnościowego. Ruch ten zachęca m.in. do przyjrzenia się produktom regionalnym i sposobom ich wytwarzania. Nie w pośpiechu, ale ze smakiem, to podstawowa zasada. Delektujmy się tym, co jemy i w jaki sposób odżywia to nasz organizm. Ale slow life to nie tylko jedzenie. To również powrót do prostej aktywności fizycznej np. w przestrzeni miejskiej, którą zazwyczaj w pośpiechu przemierzamy samochodem niewiele się przy tym ruszając. A gdyby tak wybrać się na spacer albo przejażdżkę rowerem? Poświęcić chwilę sobie i swojemu ciału? Najważniejsze to odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla mnie ważne. Wcale zatem nie chodzi o powolne życie, tylko o odkrycie jego smaku.

Brzmi pięknie, ale w dzisiejszych czasach życie w rytmie slow nie należy do najłatwiejszych.

Nawet jeśli faktycznie na starcie wydaje się to wyzwaniem, jest osiągalne. Każdy powinien zastanowić się nad tym, co w jego życiu jest faktycznie wartościowe. Zacznijmy od wspólnie przygotowanej kolacji zjedzonej z rodziną zamiast szybkiego wypadu do pobliskiej knajpy. Wbrew pozorom poświęcimy na to tyle samo czasu i przy okazji zyskamy znacznie więcej, bo poczujemy prawdziwy smak życia, a nie jego przetworzoną namiastkę.

Najtrudniejszy jest zwykle pierwszy krok...

Dlatego duże zmiany zawsze wprowadza się małymi kroczkami. Można zacząć od wypracowania sobie jednego zdrowego nawyku - samodzielnego przygotowywania posiłków albo codziennych spacerów. To pozwoli doświadczyć, jak zmieni się nasze życie już po kilku tygodniach.

Niby nic trudnego, a jednak wiele osób po przyjściu z pracy woli położyć się przed telewizorem. Jak znaleźć w sobie tę wewnętrzną siłę na zmiany?

To prawda, wypoczynek przed telewizorem stał się bardzo popularną formą pozornego odpoczynku. Po całym dniu padamy na kanapę i bezmyślnie wpatrujemy się w ekran, zwykle nie myśląc o innej formie relaksu. A przecież zamiast tego można wybrać się na okoliczną ławkę. Posiedzieć na niej kwadrans i po prostu poobserwować otaczający nas świat. Gwarantuję, że po piętnastu minutach każdy poczuje różnicę efektu, jaki daje ten sam czas spędzony przed telewizorem i na potwietrzu. Trzeba sobie tylko dać szansę.

15 katarzyna skoczekKatarzyna Skoczek

Rozmawiamy o łapaniu chwil, cieszeniu się nimi. Ale wielokrotnie widziałem jak ludzie wychodzą pięć minut wcześniej z koncertu, żeby tylko nie stać w kolejce do szatni albo szybciej wyjechać z parkingu.

Nawet gdyby trzeba było odstać swoje w tej kolejce albo na parkingu - to co z tego? Przecież po coś wybraliśmy się na ten koncert. Co jest ważne?

To prawda, ale nawet siedząc w restauracji coraz częściej patrzymy na zegarek. Zamawiamy deser, zjadamy go i prosimy o rachunek, zanim jeszcze nacieszymy się chwilą.

To po co wydawać pieniądze? Równie dobrze można wyrzucić je do kosza. Cóż z delektowania się deserem i koncertem, kiedy bez przerwy patrzymy na zegarek. Połknięty w biegu deser nie odżywi naszego organizmu, ani nie da nam przyjemności. Podobnie koncert. Dobrze jest zatrzymać się na dwie godziny. Posłuchać muzyki. Później w kolejce do szatni można ją jeszcze raz przeżywać, przypominać sobie, które z naszych ulubionych numerów zagrali artyści, a których zabrakło. Jeśli już wydajemy pieniądze, żeby przeżyć konkretną chwilę, nie zabierajmy jej sobie.

Trzeba sobie narzucić własne tempo?

Nie narzucić. Zacząć smakować chwilę. Zamawiając ten deserek w restauracji poczuć jego smak. Zastanowić się, z jakich składników powstał. Co nam w nim smakuje i dlaczego jest nam przyjemnie w momencie, gdy go jemy? Skupmy się na rozmówcy, z którym akurat jesteśmy. Pogadajmy o czymkolwiek. Na koncercie wsłuchajmy się w ulubioną muzykę, po prostu tam bądźmy.

Cały czas w naszej rozmowie przewija się temat jedzenia. Jak odżywiać się mądrze?

Przede wszystkim samemu przygotowywać sobie posiłki. Oczywiście w wielu polskich miastach powstaje coraz więcej lokali promujących slow food. W Lublinie takim idealnym miejscem jest Zielony Talerzyk. Odstawmy na bok wszelkie produkty wysoko przetworzone. Obserwujmy to, co jest wokół nas i odżywiajmy się zgodnie z porami roku. Odżywiajmy się regularnie, z szacunkiem do spożywanego jedzenia, dbając o to by realnie odżywiało nasz organizm. To jest wykonalne!

Ale trudne. Sam to przerabiam i mam problem, żeby zjeść obiad o czternastej. Ludzie ciągle biegają ze spotkania na spotkanie.

Proszę uwierzyć, że nawet w korporacyjnych warunkach jest to możliwe. Wszystko jest kwestią priorytetów. Ustalenia sobie, że o czternastej jem, więc na spotkanie (jeśli mam na to wpływ) umawiam się pół godziny później.

Skoro jesteśmy już przy pracy - jest pani współzałożycielem lubelskiej Slowlajf - Fundacji Przeciw Wypaleniu Zawodowemu.

Zgadza się. Nasza fundacja działa na terenie całej Polski i promuje otwarte mówienie o problemie wypalenia i wiedzę, czym wypalenie zawodowe jest. Z jednej strony jest to zagadnienie obecnie bardzo popularne w mediach, a z drugiej bardzo trudno jest o nim rozmawiać, szczególnie z organizacjami, co nas bynajmniej nie zraża, wprost przeciwnie. Każdy dzień przynosi potwierdzenie sensu istnienia tej fundacji, bo dzwonią do nas ludzie z prośbą o pomoc. Warto pamiętać, że wypalenie to syndrom, na który narażony jest każdy, ale można mu skutecznie przeciwdziałać. Potrzebna jest tylko odpowiednia wiedza, którą jako fundacja promujemy.

Wypalenie, czyli znudzenie swoim zawodem?

Wypalenie absolutnie nie jest związane ze znudzeniem zawodowym. To jeden z poważniejszych mitów. Wypalenie wiąże się z wyczerpaniem psychofizycznym, takim zużyciem energetycznym organizmu, że nie ma on dalej siły funkcjonować. To wyczerpanie wynika ze stresu - długotrwałego stresu, co warte jest podkreślenia. Pracując intensywnie i w stresie przeważnie nie dbamy o swoje zasoby energetyczne w żaden sposób. Mało śpimy, źle się odżywiamy, za mało pijemy wody, zaniedbujemy minimalną aktywność fizyczną, nie mówiąc już o tym, że nie przykładamy wagi do oddychania, a to przecież dzięki temu, że oddychamy, żyjemy. W związku z tym jak ma funkcjonować nasz organizm? Dbamy o zasilanie w energię dla naszych telefonów komórkowych i samochodów, a zaniedbujemy w tym zakresie samych siebie. Kiedyś widziałam ciekawy obrazek z napisem "Aby zapobiec wypaleniu, wystarczy dbać o siebie jak o średnio lubianego psa". To dość trafne zdanie, oddające sens.

To co - relaks na ławce?

Tak. Zwolnijmy na chwilę. Zwróćmy uwagę, jaki kolor mają liście i co się dzieje wokół, co słychać u naszych bliskich, co interesującego, dobrego, pięknego udało nam się zauważyć czy doświadczyć w ciągu dnia - bo często w zabieganiu zdarza się tak, że nie wiemy, jaka była pogoda w tym tygodniu. A życie jest przecież tylko jedno. Slow life może to zmienić. I wcale nie chodzi tu o jego spowolnienie, tylko o jakość każdej minuty.

 

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

SPECJALNOŚĆ ZAKŁADU

Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Miód – słodkie remedium
Miód – słodkie remedium
Antystresowe kredki
Antystresowe kredki
5 powodów do założenia warzywnika
5 powodów do założenia warzywnika
Relaks na kamieniu
Relaks na kamieniu
Na przekór grawitacji
Na przekór grawitacji
Taniec kontaktowy - harmonia duszy i ciała
Taniec kontaktowy - harmonia duszy i ciała
Dajmy jodze kilka szans
Dajmy jodze kilka szans
Arrow
Arrow
Slider