Wiele słyszeliśmy już o diecie białkowej, diecie niełączenia, swoje pięć minut miała dieta paleo. Nastała też moda na dietę bezglutenową. Jest ona tak popularna, że oznaczenia "gluten free" umieszczane są na wielu produktach spożywczych, a dania bezglutenowe zagościły w kartach wielu restauracji. Marketing robi tutaj swoje - produkty oznaczone symbolem przekreślonego kłosa są zazwyczaj kilkukrotnie droższe od innych. Przedziwny fenomen...

 gluten pszenicaFot. klimkin via Pixabay.com

Gluten jest mieszaniną roślinnych białek. Znajdują się one w ziarnach pszenicy, owsa, orkiszu, żyta czy jęczmienia. Można go spotkać również w produktach mięsnych, mlecznych, rybnych, a nawet w słodyczach, napojach i przyprawach. Gluten jest bowiem również nośnikiem smaku. Czy rzeczywiście te białka są w stanie tak bardzo nam zaszkodzić? Owszem, ale w niewielkim stopniu i dotyczy to przede wszystkim osób chorych na celiakię (nietolerancję glutenu), stanowiących około 1 - 2 % populacji. Nietolerancja ta objawia się u nich m.in. bólami brzucha, zaburzeniami pracy układu pokarmowego, utratą wagi, bólem stawów, lub przewlekłym zmęczeniem. A co zresztą konsumentów? Unikać czy nie unikać?

Odpowiedź brzmi - nie. Jeżeli nie zauważamy u siebie typowych objawów mogących świadczyć o nietolerancji glutenu i nie zrobimy w tym kierunku badań, które mogłyby to potwierdzić, to nie dajmy się zwariować. O ile nie zachodzi prawdziwa konieczność, nie eliminujmy ze swojej diety produktów zawierających gluten. Zawierające go produkty dostarczają witaminy z grupy B, odpowiadające m.in. za pracę mięśni, wygląd skóry i funkcjonowanie układu nerwowego. Są więc niezbędne w codziennej diecie. Pamiętajmy jednocześnie, że nie ma i nie będzie jednej jedynej diety gwarantującej nam zdrowie. Obserwujmy organizm, słuchajmy sygnałów przez niego wysyłanych i unikajmy mocno przetworzonych produktów. Oprócz celiakii istnieje również nieceliakalna nadwrażliwość na gluten (NCGS) oraz alergie, chociażby na pszenicę. Osoby mające takie problemy zdrowotne faktycznie będą odczuwać dyskomfort po spożyciu produktów zawierających ten składnik i jest to wystarczająca przesłanka do ich ograniczania bądź wyeliminowania. Natomiast jeśli kierujemy się wyłącznie modą albo liczymy na szybkie pozbycie się paru zbędnych kilogramów, to naprawdę nie tędy droga. Do popularyzacji diety wykluczającej gluten przyczyniła się w dużej mierze książka "Dieta bez pszenicy" Williama Davisa. Niestety, książki popularnonaukowe wyrastające na kanwie kontrowersyjnych poglądów nie są najlepszym źródłem do poszerzania wiedzy na temat tak ważnych zagadnień, jak odżywianie i zdrowy styl życia.

Bezglutenowe szaleństwo ma swoje wady i zalety. Z pewnością skorzystali na nim ci, którzy muszą unikać produktów bezglutenowych do końca życia, ponieważ mają w tej chwili do wyboru naprawdę dużą gamę produktów. Poszerzyła się też wiedza lekarzy na temat nietolerancji pokarmowych. Jednak jest też druga strona medalu. Dietę bezglutenową wybierają często osoby, które o zdrowym i racjonalnym odżywianiu mają dość powierzchowne pojęcie, a więc wybierają ją z zupełnie nieuzasadnionych powodów lub w niewłaściwy sposób. Nigdy, nawet podejrzewając u siebie nietolerancję, nie wdrażajmy diety bezglutenowej na własną rękę. Osoby, którym gluten naprawdę nie służy, muszą nie tylko wyeliminować ze swojego codziennego jadłospisu makaron, kaszę jęczmienną czy pieczywo, ale także wnikliwie wczytywać się w opisy na etykietach. Na nich często zawarta jest adnotacja, że produkt zawiera śladowe ilości glutenu i tę informację można znaleźć niemal wszędzie, nawet przy produktach pozornie niezwiązanych ze zbożami. Nie ma natomiast absolutnie żadnego powodu, by osoby zdrowe (czyli nie cierpiące na celiakię, NCGS czy alergie pokarmowe) wykluczały ze swojej diety produkty zawierające ten składnik. Jeśli zauważamy u siebie dolegliwości po spożyciu glutenu, rozważmy po pierwsze jakość naszej diety. Być może po prostu spożywamy go za dużo - obecnie większość osób przyswaja około 10 - 20 g białek glutenowych dziennie. Poziom ten wzrasta czasem nawet do 50 g. W dużej mierze nasze organizmy nie są przystosowane do spożywania aż takiej ilości glutenu i odczuwane dolegliwości na ogół ustąpią, kiedy ją jedynie ograniczymy. Jeżeli nie, wtedy wskazana jest dalsza diagnostyka.

Dieta bezglutenowa jest lekarstwem, a nie sposobem na życie i o tym trzeba cały czas pamiętać. Nie ma przeciwwskazań do ograniczenia spożywania pszenicy i innych zbóż. Ale już całkowita rezygnacja z glutenu dla większości z nas jest zdecydowanie nie najlepszym pomysłem.

 

 


Komentarze (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
Rate this post:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

SPECJALNOŚĆ ZAKŁADU

Medycyna wsłuchana w pacjenta
Medycyna wsłuchana w pacjenta
Maseczka z kwiatu paproci
Maseczka z kwiatu paproci
Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Happy food czyli przez żołądek do szczęścia
Happy food czyli przez żołądek do szczęścia
Black Friday to dopiero początek!
Black Friday to dopiero początek!
Miód – słodkie remedium
Miód – słodkie remedium
Terapia futerkowa
Terapia futerkowa
Dziewięć sposobów na dożycie stu lat
Dziewięć sposobów na dożycie stu lat
previous arrow
next arrow
Slider