Żywność prawdziwie ekologiczna nie ma designerskiej etykiety opatrzonej znakami „bio” i „organic”. Często nie zachwyca kolorem i kształtem, ale zawsze rozbraja wyjątkowym smakiem. Ważne jest też, żeby pochodziła z wiadomego źródła i od rzetelnego producenta – w myśl wyznawanej przez nas zasady „myśl i działaj lokalnie”. Żywność prawdziwie ekologiczna nie ma designerskiej etykiety opatrzonej znakami „bio” i „organic”.

zboże Żywnościowo niepodlegliFot. Pixabay. com

Często nie zachwyca kolorem i kształtem, ale zawsze rozbraja wyjątkowym smakiem. Ważne jest też, żeby pochodziła z wiadomego źródła i od rzetelnego producenta – w myśl wyznawanej przez nas zasady „myśl i działaj lokalnie”.

Posiadacze mniejszych lub większych ogródków to szczęśliwcy, którzy mogą cieszyć się własnoręcznie uprawianą marchewką. Klasyczne mieszczuchy ruszają na bio-bazarki (jeśli mieszkają w dużych miastach) lub robią zakupy na targowiskach z nadzieją, że sprzedawane tam pomidory nie przypłynęły z Maroka. Dla większości ludzi pojęcie „samowystarczalności żywnościowej”, czyli zdolności do zapewnienia sobie wystarczającej ilości jedzenia, to mrzonka. Chyba że w niedalekim sąsiedztwie mają... RWS.

RWS – z czym to się je?

Idea RWS czyli Rolnictwa Wspieranego Społecznie narodziła się w Stanach Zjednoczonych. W 1986 r. powstały tam pierwsze dwa gospodarstwa rolne, których działanie oparte zostało na bezpośredniej relacji między producentem żywności, a jej konsumentem. Pochodząca z nich żywność wytwarzana była w sposób zdecydowanie ekologiczny, w duchu zasad rolnictwa zrównoważonego.
Po niespełna trzydziestu latach koncepcja ta dotarła i do Polski. W całym kraju powstają gospodarstwa, które w nowatorski sposób organizują produkcję i w znacznej mierze rezygnują ze sprzedaży swoich towarów tradycyjnymi kanałami. Zamiast tego podejmują współpracę z tzw. odbiorcami końcowymi, czyli konsumentami, którzy finansują lub współfinansują uprawy i otrzymują ich plony.

Polskie RWS-y opierają się na modelu, w którym klient deklaruje, jaką ilość danego produktu będzie odbierał w danym sezonie. Na podstawie zawartej umowy producent pobiera 50% płatności z góry, a reszta ceny za otrzymaną żywność regulowana jest w trakcie sezonu lub po jego zakończeniu. Przeciętny RWS to gospodarstwo o małej lub średniej powierzchni, funkcjonujące w skali lokalnej, przez co jest mniej odporny na czynniki makroekonomiczne lub zmiany prawne obostrzające zasady prowadzenia produkcji. Trudniej jest mu też np. pozyskiwać finansowanie dla inwestycji. 

- Taki sposób działania pozwala na łatwiejsze prowadzenie produkcji, ponieważ gospodarstwo otrzymuje pieniądze na zakup niezbędnych surowców i materiałów – wyjaśnia Marcin Maserak z Wrocławskiej Kooperatywy Spożywczej, specjalizujący się w tematyce RWS. - Rolnik jest w stanie zaplanować produkcję tak, żeby odpowiadała ona rzeczywistemu zapotrzebowaniu rynku. Dodatkowo uzyskuje gwarancję zbytu na większość, a nawet całość swoich plonów, dzięki czemu nie musi się martwić, że na koniec sezonu zostanie z nadwyżką towaru, ponosząc w ten sposób straty. 

jabłko żywnościowo niepodlegliFot. Pixabay.com

Prawo do żywności

Rzecz jasna RWS to także korzyści dla konsumenta. Wszyscy producenci działający w tym modelu są certyfikowanymi gospodarstwami ekologicznymi. Zapewniają swoim odbiorcom wysokiej jakości żywność, której ceny są porównywalne, a często nawet niższe od standardowych stawek w sklepach ze zdrową żywnością. Ponieważ przedmiotem kontraktacji są głównie warzywa i owoce, z ich oferty ochoczo korzystają m.in. zwolennicy diety wegetariańskiej lub wegańskiej. W większości przypadków towary odbiera się bezpośrednio w gospodarstwie lub na miejscowym targu. Niektóre gospodarstwa, jak działający pod Wrocławiem „RWS Pani Wandy” Nowickiej, decydują się także na dowożenie produktów do odbiorcy, zdając sobie sprawę z tego, że dla „wspólników w interesie” jest to bardzo duże ułatwienie mogące wpływać na chęć kontynuowania lub poszerzenia współpracy. 

Monika Onyszkiewicz z wrocławskiej Fundacji Ekorozwoju sama należy do RWS-owej grupy. Raz w tygodniu odbiera na bazarze swoją partię warzyw, owoców i przetworów. - Większość osób bagatelizuje kwestię zdobywania żywności, nie zdając sobie sprawy są w tym całkowicie zależni od innych – mówi Monika. - Nie są w stanie skorzystać z prawa do żywności, czyli możliwości zakupu wystarczającej ilości jedzenia, które w dodatku będzie miało naprawdę dobrą jakość. 
W jej ocenie Rolnictwo Wspierane Społecznie umożliwia konsumentowi nie tylko realizację tego prawa. Ważny jest też aspekt społeczny. RWS tworzy bowiem wspólnotę, której działalność ma niezwykle duży, dobry wpływ na lokalną społeczność. 

Oferta szyta na miarę

Przeciętny polski RWS skupia wokół siebie grupy liczące średnio kilkanaście osób. Każdego roku bierze pod uwagę ich potrzeby i w miarę możliwości poszerza ofertę. Najbardziej aktywne gospodarstwa mogą mieć pewność, że ich produkty sprzedadzą się co do kilograma.- Rozpoczęliśmy działalność sześć lat temu jako drugie gospodarstwo tego typu w Polsce – opowiada Sławomir Dobrodziej, wraz z żoną prowadzący Gospodarstwo Ekologiczne Dobrodziej. - W zeszłym sezonie mieliśmy 55 stałych klientów. Zaoferowaliśmy im ponad sto gatunków warzyw i owoców. W tym roku nasz asortyment jest jeszcze większy.
Dobrodziejowie dystrybuują swoje produkty już w trzech miejscach – w samym gospodarstwie w Żeliszewie (okolice Choszczna) oraz w Szczecinie i Warszawie. 

Rolnicy łączą się też w spółdzielnie lub grupy producenckie, dzięki czemu mogą swoim odbiorcom zaproponować atrakcyjny wybór towarów. W Polsce RWS-y wciąż są nowością, mimo niewątpliwych korzyści, jakie ten model zapewnia obu stronom umowy. Do tej pory powstało ich zaledwie kilka. Wszystkie współpracują z odbiorcami na zasadzie rozliczeń pieniężnych. Na świecie społeczność wspiera swoich rolników także poprzez pracę wykonywaną w gospodarstwie lub w ramach wymiany barterowej. Do tego modelu jest nam jeszcze bardzo daleko, jednak sama możliwość zakupu smacznych produktów bezpośrednio od plantatora daje nam już sporo żywnościowej suwerenności.


 


Komentarze (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
Rate this post:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

PAMIĘTAJ, ŻE

Złote myśli 1 3

NA DOKŁADKĘ

Cały świat zajada się plastikiem
Cały świat zajada się plastikiem
Milion składa się z groszy – oszczędzanie też jest slow
Milion składa się z groszy – oszczędzanie też jest slow
Czy kariera przedsiębiorcy jest dla ciebie?
Czy kariera przedsiębiorcy jest dla ciebie?
21 udowodnionych korzyści z ruchu
21 udowodnionych korzyści z ruchu
Lampy z natury
Lampy z natury
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Topinambur – kochaj albo rzuć
Topinambur – kochaj albo rzuć
Domowa wegeta na trzy sposoby
Domowa wegeta na trzy sposoby
previous arrow
next arrow
Slider