Rosa Montesa do perfekcji opanowała sztukę tworzenia czegoś z prawie niczego. W jej pracowni powstała prawdopodobnie jedyna na świecie suknia w całości wykonana z plastikowych butelek.

01 Rosa Montesa


Hiszpańska artystka i blogerka jest specjalistką od upcyklingu, a o jej talentach świadczy kreacja, którą zaprojektowała w 2015 r. na festiwal Las Fallas w Walencji. 

Las Fallas, czyli Święto Ognia, to wydarzenie o tradycji sięgającej XVI w. Wówczas było okazją do złożenia przez hiszpańskich cieśli hołdu ich patronowi, św. Józefowi. Rzemieślnicy palili konstrukcje z drewnianych odpadów, które z biegiem lat zaczęły przybierać kształty fantastycznych postaci i karykatur żywych i znanych ludzi. Dziś są to falle - monumentalne i bogato zdobione kukły, które na koniec fiesty są uroczyście palone. Zanim jednak do tego dojdzie, ponad milion gości festiwalu przez pięć dni wspólnie śpiewa, tańczy i bawi się w niezliczonych grach i konkursach.

01 rosa montesa suknia z butelek pet

Ponieważ na początku „w ofierze” składano resztki drewna, których cieśla nie miał już jak wykorzystać, Rosa postanowiła się do tej tradycji odwołać, wykorzystując jednocześnie swój upcyklingowy talent. Tak powstał kostium, którego nie powstydziłaby się żadna księżniczka. W uszyciu tej wyjątkowej kreacji pomogła mama artystki, specjalistka od szycia kostiumów, oraz jej córka, która przyjęła rolę modelki.

By uszyć swą plastikową suknię, Rosa potrzebowała 70 dużych butli na wodę, 50 zwykłych butelek w kolorze niebieskim i różowym oraz 60 małych butelek w odcieniach zieleni. Ich dna połączyła tak, by nadać spódnicy kształt kwiatu i utrzymać jednocześnie jej rozłożysty kształt. Gorset powstał z plastikowych zakrętek, opakowań po czipsach - nadających odpowiedni dla takiej kreacji blask - i koronki ze starej koszuli, której artystka nie zamierzała już nosić.

01 Rosa Montesa buty z recyklingu

Ale czym byłaby suknia bez dodatków? Pomysłowa Hiszpanka ponownie sięgnęła na dno garderoby i zapomnianą już parę butów ozdobiła w tym samym, plastikowym stylu. A jako że prawdziwa dama bez eleganckiej biżuterii na bal nie wyruszy, Rosa założyła naszyjnik i bransoletę zdobione perłami. Konia z rzędem temu, kto rozpoznałby w nich nasiona słonecznika i orzechy ziemne pociągnięte lakierem do paznokci. Puszki po konserwach i stare druty posłużyły do upięcia kunsztownej fryzury.

I co powiecie na taki szyk? 

 

 

Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

MYŚL TYGODNIA

Zote myli 1

NA DOKŁADKĘ

Mamy za dobrze, mamy za dużo
Mamy za dobrze, mamy za dużo
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kto się boi piątku trzynastego?
Kto się boi piątku trzynastego?
Naturalne farby do włosów
Naturalne farby do włosów
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
Work-life balance po polsku
Work-life balance po polsku
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Arrow
Arrow
Slider