Polskie rośliny docenili już szefowie kuchni, zbierając na łąkach i w lasach wszystko, co jadalne. Teraz na łono przyrody wyruszają producenci kosmetyków szukający wszystkiego, co zdrowe.

Laura Kielar i Jarosław Całko od kilku lat wędrują po Karkonoszach. Z zebranych przez siebie roślin wyciskają soki, olejki i żywice. Potem zaczynają je ze sobą łączyć i obserwować efekty. Ponad cztery lata eksperymentów zaowocowały powstaniem marki „Trawiaste” – kosmetyków, które w swoim składzie mają tylko naturalne składniki.

Laura Kielar Jarosław Całko Trawiaste kosmetykiFot. Trawiaste via Facebook

W małych, estetycznych pojemniczkach ukryte są wszystkie właściwości naszych rodzimych roślin, znane i wykorzystywane od wieków.

„Trawiaste” to wynik naszej prawdziwej pasji, z której kilka miesięcy temu powstała pierwsza linia kosmetyków – opowiada Laura. – Opieramy się na opowieściach naszych babć, wertujemy stare książki i sami tworzymy nowe receptury. Do tradycyjnych, polskich surowców dodajemy czasem egzotyczne, ale zawsze naturalne składniki: pestki awokado, masło mango, mleko kokosowe.

Wszystkie mikstury produkowane są tu ręcznie i w małych partiach. Brak konserwantów sprawia, że ich okres trwałości wynosi maksymalnie trzy miesiące, dlatego wiele produktów dostępnych jest na zamówienie. Jednym z najbardziej oryginalnych kosmetyków jest szminka z buraka – jedyna tego typu pomadka na naszym rynku. Opracowanie jej receptury zajęło mnóstwo czasu, ale Laurze i Jarosławowi udało się stworzyć dwie wersje – wegańską i z dodatkiem wosku pszczelego.

Na bazie ich eksperymentów powstają mazidła, kremy, szampony, peeling, odżywki, pasty do zębów. Wielu osobom niektóre z używanych składników są zupełnie obce – żywokost, krokosz, wiązówka błotna... Nazwy brzmią swojsko, a jednak egzotycznie.

Ostatnio odkryliśmy doskonałe działanie żywicy sosnowej – Laura pokazuje słoiczek pełen ciemnobrązowej substancji. – Mało kto wie, że jest ona doskonałym lekiem na schorzenia dziąseł i zębów. Doskonale oczyszcza zęby nawet w najdalszych zakamarkach. Można ją żuć albo nałożyć na noc. Wpływa też na gojenie się ran - odciski na skórze lub ślady po oparzeniach znikają niemal natychmiast, gdy zostaną posmarowane żywicą wymieszaną z dowolnym tłuszczem.

Wszystkie „Trawiaste” są testowane w niezależnych laboratoriach i mają certyfikaty potwierdzające bezpieczeństwo ich użytkowania, szczególnie pod kątem potencjalnych alergii. Pierwszymi testerami są jednak zawsze sami twórcy kosmetyków. Prowokacyjnie mówią, że ich produkty są „brudne”, bo nigdy nie czyszczą ich z naturalnych roślinnych drobin i mikroelementów. W rzeczywistości jednak wszystkie kremy z laboratorium Laury i Jarosława są dosłownie jadalne. Ich zdaniem na skórę nie wolno nakładać niczego, czego nie dałoby się zjeść.

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

MYŚL TYGODNIA

Złote myśli 1 3

NA DOKŁADKĘ

Gwiazdkowe prezenty, którym nic nie dorówna
Gwiazdkowe prezenty, którym nic nie dorówna
Herbaciany rytuał łączy ludzi
Herbaciany rytuał łączy ludzi
Z wizytą u świętego Mikołaja
Z wizytą u świętego Mikołaja
Prezent: świąteczny planner i lista zakupów
Prezent: świąteczny planner i lista zakupów
Black Friday to dopiero początek!
Black Friday to dopiero początek!
Amarantus – jak to jeść?
Amarantus – jak to jeść?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Arrow
Arrow
Slider