Kiedy Jessica Prentice po raz pierwszy użyła określenia „locavore”, prawdopodobnie nie przypuszczała, jak szybko zrobi ono światową karierę. Amerykańska szefowa kuchni i propagatorka idei slow food posłużyła się tym neologizmem w trakcie obchodów Dni Ochrony Środowiska w San Francisco, w roku 2005. Od tamtej pory stał się on synonimem świadomego wybierania żywności produkowanej lokalnie.

kalarepka do 100 kmFot. Pixabay.com

Prentice zapoczątkowała ruch wspierający rozwój bezpośrednich więzi pomiędzy producentami żywności i jej konsumentami. Locavore powstało na bazie dwóch łacińskich słów oznaczających tyle co „miejscowy” i „pożerać”. U podstaw tej idei leży przekonanie, że świadomy i odpowiedzialny nabywca żywności powinien korzystać przede wszystkim z oferty małych firm, mających siedzibę w odległości najdalej 100 mil od niego. Po blisko dekadzie locavore zawitało także do kraju nad Wisłą.

Liczba zwolenników ekologicznej żywności rośnie bardzo szybko – ten sektor rynku rozwija się w tempie średnio 20% rocznie. Równie szybko rośnie ich świadomość, że wysokiej jakości naturalne produkty najłatwiej znaleźć u źródła, czyli w małych gospodarstwach rolnych i firmach produkcyjnych. Zauważyli to twórcy portalu Lokalny Rolnik, którzy w maju ubiegłego roku uruchomili internetowy eko-bazar. To miejsce, w którym konsument nawiązuje bezpośredni kontakt ze sprzedawcą, dołączając do wybranej grupy zakupowej i odbierając zamówione produkty na indywidualnych zasadach. Przez niespełna rok w portalu zarejestrowało się 9 tysięcy konsumentów, którzy dokonują regularnych zakupów u 120 dostawców żywności. Liczba lokalnych transakcji przekracza już trzy tysiące miesięcznie.

- W tej chwili obejmujemy zasięgiem centralną Polskę, głównie okolice Warszawy i Łodzi – mówi Andrej Modic, współzałożyciel portalu. - Naszym celem było stworzenie miejsca, w którym osoby poszukujące dobrej jakości produktów spożywczych będą mogły łatwo znaleźć interesujące ich towary. Zainteresowanie taką formą zakupów jest naprawdę ogromne, dlatego w tym roku zamierzamy nawiązać współpracę z dostawcami z całego kraju.

W duchu locavore działają już kooperatywy spożywcze i grupy działające w ramach Rolnictwa Wspieranego Społecznie (RWS). W ich przypadku odbiorcy kupują głównie świeże warzywa i owoce oraz ich przetwory. Na internetowym targowisku znajdują się dodatkowo m.in. wyroby wędliniarskie, produkty delikatesowe, miody. Twórcy platformy dokładnie sprawdzają, czy zainteresowany współpracą dostawca oferuje towary rzeczywiście ekologiczne. Nie ma tu miejsca na sieci handlowe i firmy sprzedające produkty importowane. W polskim wydaniu dystans między obiema stronami stołu został skrócony do stu kilometrów. A Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uznała Lokalnego Rolnika za jeden z najbardziej innowacyjnych projektów roku 2014.

 

 

 


Komentarze (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
Rate this post:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

PAMIĘTAJ, ŻE

Złote myśli 1 3

NA DOKŁADKĘ

Cały świat zajada się plastikiem
Cały świat zajada się plastikiem
Milion składa się z groszy – oszczędzanie też jest slow
Milion składa się z groszy – oszczędzanie też jest slow
Czy kariera przedsiębiorcy jest dla ciebie?
Czy kariera przedsiębiorcy jest dla ciebie?
21 udowodnionych korzyści z ruchu
21 udowodnionych korzyści z ruchu
Lampy z natury
Lampy z natury
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Topinambur – kochaj albo rzuć
Topinambur – kochaj albo rzuć
Domowa wegeta na trzy sposoby
Domowa wegeta na trzy sposoby
previous arrow
next arrow
Slider