Jak stąpać twardo po ziemi, gdy nogę zastępuje proteza? Jak pokazać się w sukience lub w stroju na plaży? Jak tę plażę pokonać, by zanurzyć się w morzu?

Sylwia Nikko Biernacka, prezeska Fundacji Machina Fotografika, fotografka i trenerka, znalazła odpowiedź. Każdego lata od 2012 roku wędruje wzdłuż Wybrzeża Bałtyckiego, od Świnoujścia do Piasków, chcąc uczulić samorządy nadmorskie na problemy z dostosowaniem plaż dla osób z niepełnosprawnością ruchową. – Przebudziłam się pewnej czerwcowej nocy i poczułam, że czas spełnić marzenia – opowiada Nikko.

wybrzeże bałtyckieFot. Pixabay.com

– Jednocześnie plan samotnego przejścia Wybrzeża łączył się z misją mojej fundacji, czyli właśnie realizacją marzeń poprzez pomoc kobietom i fotografowanie. Pamiętam wakacje z dzieciństwa u dziadków, podczas których poznałam dziewczynkę z protezą. Do teraz noszę w sobie tę znajomość. Zresztą dzięki mojej cioci odnalazłyśmy się po latach i niedawno rozmawiałyśmy przez telefon. Połączyłam intuicyjne wizje i powstał projekt, który się wciąż rozwija.

Rok po jej pierwszej wyprawie dołączyły do niej ambasadorki projektu „440 kilometrów po zmianę”, które Nikko poznała podczas wcześniejszej podróży. Okazało się, że jej intuicyjne „idę” nabrało realnego wymiaru. Kobiety z różnymi ograniczeniami sprawności utworzyły sztafetę i przemierzały pięciokilometrowe odcinki wzdłuż polskich plaż. Poruszały się po ścieżkach rowerowych i deptakach na wózkach inwalidzkich lub protezach.

Kolejny rok później udało się zorganizować konsultacje społeczne w Stegnie, w których brali udział eksperci i ekspertki z niepełnosprawnościami. Wypracowano rekomendacje do projektu modernizacji wejść na plaże. To wyjątkowe spotkanie zostało zrealizowane we współpracy z samorządem, gdzie za punkt wyjścia wzięto rzeczywiste potrzeby osób z ograniczeniem sprawności, ale też osób z dziećmi, starszych, po czasowych wypadkach, a także spędzających wolny czas na rowerze.

– Możliwe, że za dziesięć lat polskie plaże będą dostępne dla nas wszystkich, dostosowane do realnych potrzeb osób z różnego rodzaju niepełnosprawnością. - mówi Sylwia. - Wierzę, że samorządy lokalne dostrzegą wagę projektowania inwestycji publicznych zgodnie z założeniami projektowania uniwersalnego, takiego, które nie likwiduje barier, ale planuje przestrzeń tak, aby te barier w ogóle nie powstawały. To przekłada się na poziom komfortu mieszkańców i atrakcyjność miejscowości, gdzie istnieje wygodny dla wszystkich i odpowiadający ich różnorodnym potrzebom dostęp do morskiej wody.

Nikko jest absolwentką innowacyjnego programu edukacyjnego „Liderzy PAFW” (Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności), realizowanego przez Fundację Szkoła Liderów. Dzięki niemu poznała ludzi, którzy wspierają ją w jej działaniach, a także towarzyszą podczas wędrówki. Liderka twierdzi, że to sprawia, iż odważniej wyraża poglądy, a także swój sprzeciw wobec niedostosowania obszarów przestrzeni publicznej dla niepełnosprawnych. - Jestem „multi”: fotografka, działaczka społeczna, przywódczyni, inspiratorka. Ale jednocześnie mam marzenia. Chciałabym mieszkać w domu nad Bałtykiem i zwiedzić Nowy Jork, bo uważam, że to miasto jest fenomenem, które warto odkryć „na czysto” – metaforyzuje Nikko. – Jednak przede wszystkim chcę złapać równowagę pomiędzy pracą a życiem osobistym.

Nikko zajmuje się też coachingiem, organizuje krakowską edycję flash mob „One Rising Billion” („Nazywam się miliard”), będącego ogólnoświatowym wyrazem sprzeciwu przeciwko przemocy wobec kobiet. Prowadzi warsztaty dla kobiet oraz podróże rozwojowe nad Bałtykiem, podczas których zachęca do medytacji, praktykowania jogi oraz wspólnego fotografowania i rysowania. W czasie warsztatów kobiety mają możliwość zadania pytań o zmianę w sobie, czego od niej oczekują, co wniesie do ich życia i jak mogą się do niej przygotować. Sylwia cieszy się, że w podróżowanie po piasku w ramach projektu „440 km po zmianę” zaangażowały się dziewczyny z zespołu fundacji Machina Fotografika i w tym roku pokonają po 100 kilometrów każda. Ta wędrówka jest spełnieniem marzeń, wewnętrzną podróżą w głąb siebie i ma prawdziwą moc pomagania innym.

– Mam nadzieję, że tego, co doświadczyłam przez dwa lata samotnej podróży, doświadczą również Olga i Kasia. To wspaniałe, że coraz więcej osób angażuje się w ten projekt i w podróż. To naprawdę wielka zmiana, a dla mnie zmiana jest jedyną stałą w życiu. Jest czymś tak naturalnym, jak pory roku. Pewne jest tylko to, że się zmieniamy. Nawet teraz, gdy ze sobą rozmawiamy – uśmiecha się Nikko. Tego lata po raz kolejny ruszy wzdłuż polskiego Wybrzeża, by móc poczuć siłę tej zmiany.

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

MYŚL TYGODNIA

Złote myśli 1 3

NA DOKŁADKĘ

Gwiazdkowe prezenty, którym nic nie dorówna
Gwiazdkowe prezenty, którym nic nie dorówna
Herbaciany rytuał łączy ludzi
Herbaciany rytuał łączy ludzi
Z wizytą u świętego Mikołaja
Z wizytą u świętego Mikołaja
Prezent: świąteczny planner i lista zakupów
Prezent: świąteczny planner i lista zakupów
Black Friday to dopiero początek!
Black Friday to dopiero początek!
Amarantus – jak to jeść?
Amarantus – jak to jeść?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Arrow
Arrow
Slider