Starość kojarzona jest ze stagnacją i czekaniem na nieuniknione. Bywa też, że z samotnością, ciszą i chorobą. Jak gdyby na przekór temu stereotypowi bohaterki filmu „Optymistki” wybrały inną drogę. Oto z zapałem trenują piłkę siatkową i przygotowują się do rozgrywki z wyraźnie młodszymi przeciwnikami.

"Lublin. Miasto inspiracji" to zastrzeżone logo i hasło, które od kilku lat pojawia się na odwrocie biletów miejskich, naklejkach, plakatach i wielu innych gadżetach promocyjnych. Trudno zaprzeczyć, że miasto jest wyjątkowe, a ilość odbywających się tu wydarzeń potrafi usatysfakcjonować nawet najbardziej wymagającego odbiorcę. Prawdziwą perełką jest Noc Kultury, organizowana już po raz dziewiąty. W nocy z 6 na 7 czerwca Lublin po raz kolejny nabierze wyjątkowego blasku.

Choć obecnie konieczność posługiwania się językami obcymi jest oczywistością, na co dzień rzadko mamy okazję konfrontować swoje umiejętności w żywej komunikacji. Dlatego mimo lat edukacji, znajomości zasad gramatyki i dobrego rozumienia zagranicznych filmów czy seriali, wiele osób wciąż odczuwa barierę w mówieniu. Są jednak sposoby, by nauka swobodnej konwersacji w obcym języku przebiegała w przyjaznej, towarzyskiej atmosferze, a do tego była bezpłatna. Taką możliwość dają spotkania językowe organizowane we wszystkich większych miastach oraz przez internautów – ludzi w każdym wieku i z różnymi doświadczeniami, którzy chcą podszlifować swój hiszpański, niemiecki, a nawet… mandaryński.

Własne kino przez wiele lat było pięknym marzeniem Arkadiusza Jaskólskiego. Postanowił je zrealizować pięć lat temu, przekonując do pomysłu swoją żonę, Ewę. Długo szukali kameralnego miejsca w Warszawie . Pewnego dnia zawitali do Falenicy – niegdyś nadwiślańskiej wsi, dziś części stołecznej dzielnicy Wawer. Tam znaleźli opuszczony budynek stacji kolejowej, gdzie ostatnie bilety sprzedano pod koniec lat 90. Jego wnętrza idealnie odpowiadały wizji przytulnego kina, w którym widzowie wygodnie zasiądą przy stolikach zastawionych filiżankami pełnymi wybornej kawy.

Janowiec to malownicza wieś w województwie lubelskim położona na skraju Małopolskiego Przełomu Wisły, w granicach Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Jej wizytówką jest jeden z najpiękniejszych polskich zamków, liczący ponad 500 lat. Niezwykłe widoki sprawiają, że każdego roku wioskę odwiedza tysiące turystów. W sobotę, 23 maja, odbędzie się tam również szósta edycja Festiwalu Wina i w średniowiecznej twierdzy ponownie zagości zgiełk biesiady.

Choć miłośników kotów jest wielu - nie bez powodu rządzą one przecież Internetem - nie wszyscy mogą sobie pozwolić na trzymanie tego zwierzaka w domu. Nieodpowiednie warunki, brak czasu, czy domownik-alergik to problemy, które mimo tęsknoty za mruczeniem i miękkim futrem ciężko jest zignorować. Nic więc dziwnego, że publiczne lokale, w których gospodarzami są koty, powoli stają się światowym trendem. Pierwsza w Polsce Kocia Kawiarnia – Kociarnia – zostanie otwarta w Krakowie już w czerwcu.

Piątkowy, ciepły i nieco leniwy wieczór. Przyjechaliśmy z wizytą do znajomych, z którymi długo się nie widzieliśmy, zatem nowin do przekazania jest sporo. Jednak zamiast towarzyskich opowieści, wśród których niebezpiecznie często pojawia się wątek pracy, na stole ląduje karton. Wyskakują z niego pionki, kostki i kartoniki. Za chwilę ktoś spogląda na zegarek i od niechcenia stwierdza, że jest trzecia nad ranem. A rozgrywka trwa w najlepsze...

Na ucieczkę z ciemnego pokoju jest tylko godzina. Co zdarzy się potem – nie wiadomo. I choć to tylko zabawa, to zanim drzwi staną otworem, dreszcz strachu nie raz przebiegnie po plecach.

Spiesz się powoli. Pośpiech jest złym doradcą. To wielka rzecz: umieć czekać. Błąd leży w pośpiechu. Gdy człowiek się spieszy, diabeł się cieszy. I tak dalej, i tak dalej.... A ja co? Ciągle gdzieś biegnę, ciągle coś załatwiam. Na łeb, na szyję, jakby mnie ktoś gonił. Bo to, bo tamto... Zwalniam tylko sporadycznie, a tylko czasami na chwilę się zatrzymuję się. U pani Celiny.

NA DOKŁADKĘ

Mamy za dobrze, mamy za dużo
Mamy za dobrze, mamy za dużo
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kto się boi piątku trzynastego?
Kto się boi piątku trzynastego?
Naturalne farby do włosów
Naturalne farby do włosów
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
Work-life balance po polsku
Work-life balance po polsku
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Arrow
Arrow
Slider