Janowiec to malownicza wieś w województwie lubelskim położona na skraju Małopolskiego Przełomu Wisły, w granicach Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Jej wizytówką jest jeden z najpiękniejszych polskich zamków, liczący ponad 500 lat. Niezwykłe widoki sprawiają, że każdego roku wioskę odwiedza tysiące turystów. W sobotę, 23 maja, odbędzie się tam również szósta edycja Festiwalu Wina i w średniowiecznej twierdzy ponownie zagości zgiełk biesiady.

 18 Wino muzyka i zamkowe duchy [fot Mariusz Cieszewski]Fot. Mariusz Cieszewski

Tradycyjnie świętowanie wina odbywa się na dziedzicu warowni. Stanie na nim jedenaście namiotów przypisanych do poszczególnych winnic regionalnych. - Każda będzie prowadzić sprzedaż swojego wina, które z roku na rok jest coraz lepsze - przekonuje Seweryn Kuter, rzecznik Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. - Turyści mogą degustować wina na podstawie wykupionego na dziedzińcu karnetu. Przeprowadzimy także konkurs dla winiarzy zrzeszonych w Stowarzyszeniu Małopolskiego Przełomu Wisły. Na koniec dnia zostaną wybrane najlepsze białe i czerwone trunki z rocznika 2014, które otrzymają Znak Karty Winnic MPW.

Dlaczego warto pić polskie wino?

- Zawsze warto sięgać po lokalne produkty. Podobnie jest z winem wytwarzanym w naszej najbliższej okolicy. Produkcja wina wymaga ogromnego zaufania. Kupując regionalne trunki, zawsze można odwiedzić swoją ulubioną winnicę i winiarza, u którego się zaopatrujemy. Na własne oczy zobaczyć, jak powstaje wino i lepiej poznać procesy towarzyszące jego produkcji - przekonuje Mariusz Grabka, właściciel winnicy w Lesie Stockim i jeden z wystawców.

Nie tylko wino

Impreza to nie tylko zamkowy dziedziniec. Festiwal rozciąga się również na tereny parku dworskiego, gdzie wejście jest bezpłatne. Organizatorzy przygotowali tam Jarmark Janowiecki. Będzie można kupić wyroby rzemiosła artystycznego albo po prostu wygodnie zasiąść za dużą bawarską ławą i spróbować lokalnej kuchni. W parku znajdzie się też strefa dla dzieci, gdzie animatorki zajmą się najmłodszymi uczestnikami.

Festiwal w Janowcu to niepowtarzalna okazja, by w gronie rodziny i przyjaciół spędzić dzień pełen wrażeń. Impreza rozpocznie się barwnym pochodem, a zaraz po nim odbędzie się cały szereg atrakcji przygotowanych przez Muzeum Nadwiślańskie. Dzięki licznym inscenizacjom historycznym Kockiej Chorągwi Firlejów przeniesiemy się w czasie i wyobrazimy sobie, jak żyło się kiedyś. Wrażenia spotęgują panowie w strojach sarmackich, walczący na szable.

Prawdziwego dreszczyku emocji dostarczy też Czarna Dama. Jak głosi legenda, w drugiej połowie XVIII wieku, gdy Janowcem władał ród Lubomirskich, córka właściciela Helena zakochała się w rybaku. W miłosnym uniesieniu wyjawiła tajemnicę matce. Za karę została zamknięta w jednej z komnat. Gdy zrozumiała, że nie przekona rodziców, rzuciła się z okna na dziedziniec. Zabalsamowane zwłoki ubrane w czarną balową suknię złożono w szklanej trumnie i wywieziono do Kazimierza. Jednak duch nieszczęśliwej Heleny co noc powracał i błąkał się po zamkowych pokojach. Rodzice w tajemnicy przewieźli więc ciało córki i pochowali je w podziemiach miejscowego kościoła. I tak Czarna Dama do dzisiaj spaceruje po malowniczych ruinach janowieckiego zamku. - Nie straszy, ale swoim wyglądem robi przerażające wrażenie - żartuje Seweryn Kuter.

Nie zabraknie także występów ludowych. Folkowe brzmienia zapewnią "Janowiacy" i zespoły działające przy kołach gospodyń wiejskich. Punktem kulminacyjnym wieczoru będzie występ Joanny Słowińskiej, pieśniarki i skrzypaczki, znanej miłośnikom etnicznych dźwięków z zamiłowania do polskiej i tradycyjnej muzyki słowiańskiej.

Jak dojechać?

Najprościej z Kazimierza Dolnego, skąd cały czas kursuje prom „Janowiec”. Na drugą stronę Wisły można przeprawić się samochodem albo rowerem, który można wypożyczyć w Muzeum Nadwiślańskim przy Rynku 19 (w Kazimierzu Dolnym). Więcej informacji na temat festiwalu i pełny program wydarzeń znajduje się pod adresem Muzeum Nadwiślańskiego.

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

NA DOKŁADKĘ

Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kto się boi piątku trzynastego?
Kto się boi piątku trzynastego?
Naturalne farby do włosów
Naturalne farby do włosów
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
Work-life balance po polsku
Work-life balance po polsku
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
„Paterson”, czyli jak na nowo pokochać Jarmuscha
„Paterson”, czyli jak na nowo pokochać Jarmuscha
Arrow
Arrow
Slider