W tym roku wiosna w Karpaczu nadeszła wcześniej, niż zwykle. Przywiozło ją ze sobą kilkaset roześmianych kobiet w żółtych kapeluszach. Krystyny – bo o nich mowa – zawitały do tego malowniczego miasta w ramach osiemnastego już ogólnopolskiego Zjazdu Krystyn.

26 Parada podczas Zjazdu Krystyn w KarpaczuParada podczas Zjazdu Krystyn w Karpaczu

Pomysłodawczynią zjazdów była Krystyna Bochenek, wicemarszałek Senatu, tragicznie zmarła w katastrofie smoleńskiej. Pierwszy raz Krysie spotkały się w jej rodzinnym mieście, Katowicach w 1998 r. i od tamtej pory każdego roku wspólnie świętują swoje imieniny, przypadające na 13 marca.

W zjazdach biorą udział panie w różnym wieku, wykonujące różne profesje. Niektóre z nich przyjeżdżają na te spotkania z zagranicy. Zakładają jednakowe kapelusze i wspólnie śpiewają swój hymn: „Hej, hej Krystyny, mamy imieniny, więc śpiewajmy dziś, bo to święto Kryś”.

Krystyny są pełne energii, mają wiele ciekawych pomysłów. Są też życzliwe, pomocne i przyjazne. I lubią dobre towarzystwo – wylicza cechy swoich imienniczek Krystyna Papiernik, organizator zjazdu.

Moda na nadawanie dzieciom tradycyjnych imion, charakterystycznych dla minionych pokoleń, nie objęła jeszcze Krystyny. W ubiegłym roku wśród najpopularniejszych imion żeńskich znalazła się Lena, Zuzanna, Zofia i Aleksandra. Jeśli imię może mieć jakiekolwiek znaczenie dla naszej osobowości, to – patrząc na uczestniczki zjazdu – Krystyna zdecydowanie warta jest uwagi.

26 Warszawskie uczestniczki Zjazdu Krystyn w KarpaczuWarszawskie uczestniczki Zjazdu Krystyn w Karpaczu

– To rzeczywiście jest już bardzo rzadkie imię. Mam kilka koleżanek-imienniczek, ale mimo wszystko nie jest nas dużo – mówi Krystyna Domagała z Dębna. – A szkoda, bo wszystkie Krysie to naprawdę fajne kobiety – wtóruje jej Krystyna Lichy ze Starogardu Gdańskiego.

Dla większości pań zjazdy są nie tylko okazją do towarzyskich spotkań. Każdego roku świętują swoje imieniny w innym mieście i zgodnie podkreślają, że możliwość wspólnej zabawy w różnych zakątkach kraju jest dla nich wyjątkową atrakcją. Dla wielu z nich udział w imprezie jest jednym z najważniejszych osobistych przeżyć każdego roku. Mimo że przedwiosenna pogoda nie zawsze sprzyja zabawie pod gołym niebem, to inaugurująca zjazd parada jest niezmiennie barwna, głośna i wesoła.

– Uwielbiam zjazdy za to, że możemy się tu poznać, porozmawiać i spędzić czas w bardzo miłym gronie – opowiada Krystyna Chlewińska z Lidzbarka Warmińskiego. – Wymieniamy się telefonami, adresami i pozostajemy ze sobą w kontakcie. To naprawdę fantastyczna impreza!

Do tej pory Krystyny odwiedziły już m.in. Sopot, Wrocław, Zakopane, Gdynię i Białystok. „18-tka” w Karpaczu połączona była ze zwiedzaniem miasta, podążaniem śladami księżnej Daisy na Zamku Książ i jednodniową wycieczką do Pragi. W programie zjazdu znalazł się też spektakl Aldony Jankowskiej „Lataj z Krystyną”, koncerty, prelekcje na temat zdrowego trybu życia i wystawa fotografii Janiny Nasierowskiej „Krystyną być...”. Oprócz tego panie miały możliwość korzystania z zabiegów wellness w goszczącym je Hotelu Gołębiewski. Gościem honorowym imprezy była Małgorzata Kidawa-Błońska.

Nie wiadomo jeszcze, gdzie Krystyny zobaczą się za rok. Na pewno jednak będzie to spotkanie pełne dobrej energii, które pozostawi po sobie kolejne ciepłe wspomnienia.

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

NA DOKŁADKĘ

Mamy za dobrze, mamy za dużo
Mamy za dobrze, mamy za dużo
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kto się boi piątku trzynastego?
Kto się boi piątku trzynastego?
Naturalne farby do włosów
Naturalne farby do włosów
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
Work-life balance po polsku
Work-life balance po polsku
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Arrow
Arrow
Slider