Choć miłośników kotów jest wielu - nie bez powodu rządzą one przecież Internetem - nie wszyscy mogą sobie pozwolić na trzymanie tego zwierzaka w domu. Nieodpowiednie warunki, brak czasu, czy domownik-alergik to problemy, które mimo tęsknoty za mruczeniem i miękkim futrem ciężko jest zignorować. Nic więc dziwnego, że publiczne lokale, w których gospodarzami są koty, powoli stają się światowym trendem. Pierwsza w Polsce Kocia Kawiarnia – Kociarnia – zostanie otwarta w Krakowie już w czerwcu.

19 Na kawę z kotem [fot Hiker Hu   Flickr]fot Hiker Hu. Flickr 

Wspólna inicjatywa kocich przyjaciół

Stworzenie miejsca, w którym można się zrelaksować, spędzając czas z kotami przy kawie i książce, do niedawna było tylko marzeniem Ewy Jemioło. Jako magister ekonomii przez cztery lata pracowała w korporacji, by w kwietniu tego roku złożyć wymówienie i zacząć realizować swój życiowy projekt. Na pomoc przyszli jej internauci, dzięki którym idea kawiarni dla kociarzy dość szybko zaczęła nabierać realnych kształtów. Fundusze na wynajem lokalu, sprzęty, legowiska i drapaki udało się zebrać na platformie crowdfundingowej. Wsparcie dla inicjatywy okazała też Fundacja „Kocia Akademia”, której pracownicy będą odpowiedzialni za opiekę nad zwierzętami, oraz trzydziestu wolontariuszy, w tym... kocia terapeutka.

Chwila relaksu z kotem na kolanach

Do założycielki Kociarni zgłosiły się również dwa wydawnictwa, które zaoferowały dostarczenie swoich publikacji, a w planach jest kupowanie co miesiąc dwóch książek na życzenie bywalców oraz propagowanie akcji oddawania niepotrzebnych egzemplarzy. W ten sposób będzie się tworzyć dostępna dla wszystkich kawiarniana biblioteczka, w której będą się znajdować także specjalistyczne magazyny poświęcone kociej tematyce. Inaczej niż w zagranicznych lokalach, tutaj nie będzie wejściówek z limitowanym czasem pobytu. Płacić będzie się tu jedynie za kawę, herbatę czy ciasto. Z powodu ogromnego zainteresowania – mimo że kawiarnia jeszcze nie jest otwarta! - trzeba będzie sobie jednak wcześniej zarezerwować miejsce.

Kawiarnia to nie wszystko

Najważniejsze są tu bowiem zwierzaki. Swojego pierwszego kota Ewa Jemioło przygarnęła w 2003 roku ze schroniska, gdy był w złym stanie zdrowia, i sprawiła, że wrócił do formy. Teraz, poza tworzeniem miejsca przyjaznego kociarzom, jej celem jest pomoc zwierzętom. Dlatego spośród dziesięciu rezydentów kawiarni siedem będzie przeznaczonych do przygarnięcia. Trzy pozostałe to pupile założycielki. Na razie w sprawie warunków adopcji trwają jeszcze rozmowy. Wiadomo jednak, że koty będą brane ze schroniska po wszystkich niezbędnych szczepieniach i zabiegach pielęgnacyjnych, a zanim się któregoś zabierze do domu, trzeba się z nim będzie najpierw zaprzyjaźnić. Obecnie powstaje również regulamin dotyczący sposobu obchodzenia się z kawiarnianymi atrakcjami. Koty można obserwować, głaskać i trzymać na kolanach, ale nigdy na siłę. To one będą decydowały o tym, czy chcą się z kimś pobawić. W trosce o to, by były narażone na jak najmniejszy stres, w kawiarni będzie się znajdowało specjalne pomieszczenie, do którego klienci nie będą mieli wstępu.

Kocia edukacja

Kolejnym celem Ewy Jemioło są projekty edukacyjne, czyli poszerzanie wiedzy na temat opieki nad zwierzętami. Na razie przewidziane są spotkania tematyczne, zajęcia z felinoterapii i oswajające warsztaty dla dzieci, mające uświadomić najmłodszych, że koty to żywe stworzenia, a nie zabawki. Właścicielka Kociarni chciałaby też, aby było specjalne miejsce „Zapytaj mnie o kota”, w którym każdy mógłby zasięgnąć porady behawiorysty lub weterynarza na temat tego, jak prawidłowo zajmować się ulubieńcem. Ona sama mimo 12-letniej praktyki w opiece nad własnymi kotami nie czuje się ekspertką i cały czas konsultuje się ze specjalistami. Zamierza także odbywać z wolontariuszami „burze mózgów” w sprawie organizowania ciekawych wydarzeń i pomysłowych rozwiązań.

Jak pokazuje przedsięwzięcie Ewy Jemioło, takie miejsca jak Kocia Kawiarnia są potrzebne, a ludzie chętnie wspierają pomysły, które służą zarówno zwierzętom, jak i ich wielbicielom oraz gotowi są nieść bezinteresowną pomoc. Jest więc wielce prawdopodobne, że podobne lokale wkrótce zaczną się pojawiać także w innych miastach Polski.

 

 


Komentarze (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
Rate this post:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

NA DOKŁADKĘ

Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
Miodówka Zbyszka – recepta na jesienne wieczory
E-maile od szefa wpływają na zdrowie twoich bliskich
E-maile od szefa wpływają na zdrowie twoich bliskich
Polki po godzinach: Facebook i kawa
Polki po godzinach: Facebook i kawa
Słoik śmieci rocznie – zero waste wg Bei Johnson
Słoik śmieci rocznie – zero waste wg Bei Johnson
Cisza i spokój. Cała prawda o życiu daleko od miasta
Cisza i spokój. Cała prawda o życiu daleko od miasta
Happy food czyli przez żołądek do szczęścia
Happy food czyli przez żołądek do szczęścia
Arbuzowy pogromca upałów
Arbuzowy pogromca upałów
Smaczny półmetek – warzywna zapiekanka z kaszą gryczaną
Smaczny półmetek – warzywna zapiekanka z kaszą gryczaną
previous arrow
next arrow
Slider