Jeśli już musisz wyjść dziś z domu, sprawdź kilka razy, czy zamknąłeś drzwi, ostrożnie przechodź przez jezdnię i jak najszybciej wracaj w bezpieczne cztery kąty. Dziś piątek trzynastego. Licho nie śpi!

Co się stało, że w końcu – trudno się przyznać, ale po kilku miesiącach – poszłam do kina? Co się stało, że zmusiłam się, aby wsiąść w samochód w mroźny wieczór na początku 2017 roku i zdecydowałam, iż spędzę prawie dwie godziny w sali kinowej, która ani nie nowoczesna, ani dobrze ogrzana? Powód był jeden – nowy Jarmusch na ekranie.

Siła rażenia dokumentów zasadza się na ich wiarygodności. I choć filmowi Malika Bendjelloula krytyka zarzuca pewną nierzetelność, mitologizację, częściowe rozminięcie z rzeczywistością, to jednak historia jest wiarygodna. Dotyczy mianowicie jednego z aspektów biografii Sixto Rodrigueza – piosenkarza nieznanego w kraju urodzenia (Stanach Zjednoczonych), który odniósł niewiarygodny sukces w RPA.

Jest coś w jego filmach, co pozostaje w głowie i tli się miesiącami podczas wieczornych myśli o przeżytych chwilach. Mnie się tli. Gdy rytualnie siadam w zaciemnionym pokoju i zastanawiam się, co warte spisania, co może skłonić innych, żeby poszukać, znaleźć i później trawić, jak ja trawię swoje doświadczenia.

Południk 18 to lokalizacja dla tych, którzy poza dobrym jedzeniem i orientalnym drinkiem cenią sobie dobrą książkę, grę w towarzystwie znajomych oraz inspirujące spotkania. W tej wyjątkowej gdańskiej kawiarni zawsze można poczuć wakacyjny klimat i niepohamowaną chęć przygody. Oto malutkie miejsce, które jest początkiem i końcem wielkich podróży.

Nie ma sensu się zastanawiać ani szukać egzystencjalnej głębi. Ten film jasno i wyraźnie przedstawia to, co - uśpione - może drzemać w każdym z nas.

„Bóg mordu”, „Czas secondhandu”, „Przelotni kochankowie” – czy byłoby dobrze, gdyby tytuły filmów były jedynym wskaźnikiem ich treści? Tytuły to pierwsze wrażenie, które jest zapowiedzią dalszych doznań. Na ich podstawie tworzy się obraz, który można i warto podeprzeć recenzją albo opisem książki, czy filmu. Rzadko to robię, kierując się w wyborze raczej autorem, reżyserem, także obsadą.

Mark Twain zażartował kiedyś, że ludzie pochodzą od małpy, ale rudowłosi od kotów. Od zawsze dostrzegano ich inność, bano się ich lub z nich szydzono. Wzbudzali też jednak podziw – kojarzono ich z nieziemskim pięknem i płomiennym pożądaniem. Jakie było życie rudych na przestrzeni wieków i czemu dziś tak chętnie nadajemy włosom ogniste odcienie?

Poznali się przypadkiem – Michał Ambrzykowski, którego pasją od dziecka było rysowanie i Kajetan Kusina, słynący z szalonej wyobraźni. Dzięki ich znajomości narodził się Ivan Kotowicz – gadający kot, zachwycony ideą komunizmu, rozpoczynający właśnie swoją największą przygodę życia. 

Karen Duve żyje w Berlinie. Pewnego dnia za radą swojej koleżanki Jiminy postanawia stać się lepszym człowiekiem. Ma to miejsce w zupełnie nieromantycznej scenerii, bo w tak prostym przybytku, jakim jest przeciętny supermarket. 

NA DOKŁADKĘ

Mamy za dobrze, mamy za dużo
Mamy za dobrze, mamy za dużo
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kobiety biorą firmy w swoje ręce
Kto się boi piątku trzynastego?
Kto się boi piątku trzynastego?
Naturalne farby do włosów
Naturalne farby do włosów
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
O samolotach z drewna i pilotach z żelaza
Work-life balance po polsku
Work-life balance po polsku
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Agnieszki Bieńkowskiej radość tworzenia
Cudowny eliksir z jabłek
Cudowny eliksir z jabłek
Arrow
Arrow
Slider