Fot. Joanna Dziubek

Tętniąca życiem Miedzianka znikała z oczu długo. Jej upadek zaczął się, gdy była jeszcze Kupferbergiem. Skończył, gdy pod koniec lat 60. XX w. trzeba było przesiedlić mieszkańców na nowe osiedle w Jeleniej Górze, ratując ich przed pogrzebaniem w rozsypujących się domach. Dzisiaj jej wąskie uliczki ożywają na nowo – przez trzy letnie dni, kiedy docierają tu najlepsi polscy reporterzy i wielbiciele ich opowieści.

Fot. Tuomas Kurtakko (materiały prasowe)

W chwili, gdy to piszę, czasu zostało mi niewiele. Równo tydzień. Wiadomość dotarła zbyt późno, bym zdążyła zorganizować podróż do Laponii i spędzić noc pod intensywnie błękitnym okiem Białego Wędrowca. Ale może ktoś z was pokusi się o takiego „lasta”? Drugiej takiej okazji nie będzie.

Fot. Pixabay

Biżuteria, pudełeczka czy meble to tylko część rzeczy, które można stworzyć z bursztynu. W Muzeum Bursztynu można dowiedzieć się, jak powstaje morskie złoto i do czego nasi przodkowie używali tego niezwykłego kamienia. Jantar do dziś nie stracił na popularności, a nawet ją zyskuje – w kuchni!

Fot. Krzysztof Chmielewski

Przez lata mocno zaniedbany, stał się perłą w koronie górnośląskiej architektury. Jeden z pierwszych obiektów Szlaku Zabytków Techniki, w 2011 r. ustanowiony pomnikiem historii – Nikiszowiec doczekał się odrodzenia. Kto go nie widział, dużo stracił.

Fot. Michael Schlige via Flickr.com

Wiecie, gdzie mieszka święty Mikołaj? Wiadomo, że w Laponii, ale gdzie dokładnie? Czy nadal marzycie, żeby go odwiedzić? A czy nie będzie jeszcze ciekawiej, gdy w magicznym Rovaniemi uda się wam przekroczyć linię koła podbiegunowego – równoleżnik 66°33’39”N?

Fot. Magdalena Turska

Wybrałam się do Międzyzdrojów w marcu, jeszcze przed przestawieniem czasu, więc dość szybko robiło się ciemno. Postanowiłam pojechać, ponieważ praca stawała się coraz bardziej mierżąca, a moje nerwy co rusz dawały do wiwatu współpracowniczkom. Zapakowałam samochód i ruszyłam S3 w kierunku zachodniego wybrzeża Bałtyku. Dwie godziny później byłam już na miejscu. Siąpił deszcz i wiał wiatr, więc mój nastrój nadal był wisielczy. Założyłam kaptur na głowę i ruszyłam na plażę. A tam spokojna fala i tylko delikatna mżawka. Uśmiechnęłam się na myśl, że nawet jeśli będzie padało przez cały mój pobyt, to i tak warto było przyjechać – nareszcie miałam ulubiony żywioł na wyciągnięcie ręki.

Do gospodarstwa agroturystycznego „Zapiecek” w Idzbarku na Mazurach Zachodnich trafiliśmy z polecenia znajomych. Byliśmy kompletnie wyczerpani po bardzo intensywnym roku szkolnym i zawodowym. To był ten pierwszy raz w moim życiu, kiedy o aktywnym urlopie myślałam z przerażeniem. Chciałam leżeć pod wisienką, obserwować chmury i jeść porzeczki prosto z krzaka...

Jeżeli Irlandia, to nie tylko Dublin, Klify Moheru i Ring of Kerry. Wyspa kryje wiele zakątków, w których zatrzymał się czas. Jednym z nich jest Park Narodowy Connemara, położony na zachodnim wybrzeżu w hrabstwie Galway.

Fot. Mariusz Cieszewski dla Ministerstwo Spraw Zagranicznych-Flickr

Każdego roku latem na Dolny Śląsk ściągają tłumy turystów, których jak magnes przyciąga sława ceramiki bolesławieckiej. Słynne na cały świat, charakterystyczne desenie dziś są preludium do kilkudniowego spotkania artystów, którzy podczas Bolesławieckiego Święta Ceramiki prezentują swój niezrównany kunszt. O rezerwacji noclegów w tym terminie trzeba myśleć znacznie wcześniej.

ŚWIEŻO UPIECZONE

Trzy składniki miłości na całe życie
Pizza – wszystkie chwyty dozwolone!
Psychodietetyk to nie fanaberia
Lubimy pogawędzić w pracy. Co nas ciekawi najbardziej?
Blue Monday – dzień, którego... nie ma
Era sztucznych zwierząt
„Roma”: nostalgiczna podróż przez wieloświat
Rocznie zjadamy 2 kg chemii. NIK bije na alarm
Mazurska ciekawostka: piramida w Rapie
Jak przygotować zdrową i lekką kolację wigilijną
previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Slider