Napoleon wraz z Józefiną szybko odkryli piękno tego miejsca i chętnie spędzali na Wyspach Boromejskich wakacje. Położone w Alpach Zachodnich polodowcowe jezioro Maggiore przyciąga corocznie turystów, którzy odwiedzają trzy niewielkie wyspy, tj. Isola Madre, Isola Superiore dei Pescatori oraz Isola Bella.

 isola bella pixabay do artykulu wyspy boromejskieIsola Bella Fot. Pixabay.com

 

Jezioro świetnie skomunikowano promami, które kursują od Wielkanocy do połowy października pomiędzy przybrzeżnymi osadami, zarówno we Włoszech, jak i w Szwajcarii. Całodniowa wycieczka nie nastręcza zatem żadnych trudności, ponieważ co kilkanaście minut odpływają kolejne łodzie. Po jeziorze pływają również taksówki wodne. Ci, którzy zdecydowali się na wizytę, mają zapewnione niezapomniane wspomnienia. A jeśli wzięli ze sobą aparat, to dodatkowo zyskują zdjęcia, które mogą stać się chlubą domowego albumu z podróży.
Gustave Flaubert w 1845 roku pisał: „Isola Madre to najbardziej zmysłowe miejsce, jakie widziałem kiedykolwiek w życiu” i nie sposób się z nim nie zgodzić, bo największa z Wysp Borromee wyspa to rozległy ogród botaniczny, w którym znajduje się zabytkowy pałac. Dzieje Isola Madre sięgają średniowiecza, gdy na wyspie znajdowały się zamek oraz parafia, a na wydzielonych działkach uprawiano oliwki. W 1501 roku wyspę kupił hrabia Lancillotto Borromeo i zaczął przekształcać ją w ogród botaniczny, stopniowo realizując też plan budowy dużego pałacu, który został ukończony pod koniec XVI wieku. Współcześnie turyści mogą błądzić wśród imponujących azalii, rododendronów, kamelii i wisterii. Na Isola Madre można także spotkać drzewka cytrusowe, hibiskusy i ginkgo biloba. Przed wejściem do pałacu rośnie największy w Europie cyprys kaszmirski, który liczy ponad 200 lat. Mocno ucierpiał podczas potężnej burzy w 2006 roku, drzewo udało się jednak ocalić.

 

Labirynt żwirowych ścieżek wiedzie do woliery z pawiami i ozdobnym drobiem, a następnie do pałacu, w którym znajduje się zabytkowa kolekcja marionetek oraz scenerie teatrzyków kukiełkowych. Poza tym, wnętrze kryje drogocenne XVII-wieczne obrazy, liberie, lalki i porcelanę. W jednym z pokojów znajduje się wspaniały przykład malarstwa iluzjonistycznego, czyli fresk trompe d’oeil pergoli i pnących się kwiatów. Pałacowe okna z wiekowymi okiennicami wychodzą na jezioro, skąd rozpościera się niezapomniany widok na góry i wyspy. W przypałacowym ogrodzie znajduje się restauracja, gdzie – w oczekiwaniu na łódź – warto wypić espresso i ruszyć w dalszą drogę, na Isola Bella.
Ta kolejna kamienista wysepka była kiedyś osadą małej społeczności rybackiej, by w XVII wieku stać się chlubą rodziny Boromeuszy. W 1630 roku Karol III Boromeusz odmienił jej wygląd. Zatrudnił architekta, który zaprojektował pałac oraz eleganckie kasyno, które miało stać w najwyższym punkcie wyspy. Karol nazwał wyspę imieniem swojej żony – Izabelli, którą to nazwę następnie skrócono do Isola Bella. Synowie kontynuowali dzieło ojca, porzucając pierwszą wizję architekta i rezygnując z budowy kasyna. Ostatecznie zaprojektowano pałac oraz tarasowe ogrody. Choć pałac ukończono w roku 1670, a rok później otwarto ogrody, to prace trwały aż do XIX wieku. Co ciekawe, jeszcze w ubiegłym stuleciu Vitaliano X Boromeusz uzupełniał molo, które rozpościera się w kierunku Isola Pescatori.
Pałac kryje w sobie wielowiekową historię. Przechadzając się po kolejnych pokojach, ozdobionych obrazami i szykownymi meblami, łatwo wyobrazić sobie przyjęcia i bale, które odbywały się w jego murach. Niewątpliwą atrakcją jest jednak sześć grot, gdzie ściany i sufit wyłożono muszlami i otoczakami tak, aby miejsce dawało schronienie przed upalnymi dniami latem. W grotach znajdują się egzotyczne kolekcje, które Boromeusze przywozili z odległych krajów.

Ostatnie kroki w pałacu kieruje się do biblioteki, a następnie sali z arrasami, by wreszcie przejść do imponujących ogrodów. Ogrody znajdują się na dziesięciu tarasach i obejmują teatr otwarty z geometrycznie zaprojektowanymi rzeźbami. W tym ogrodzie w stylu angielskim rosną kwiaty lotosu, a w najwyższym punkcie znajduje się jednorożec, będący symbolem rodu Boromeuszy. Po alejkach przechadzają się białe pawie, które dystyngowanie akcentują ponadczasowość barokowej przestrzeni. Podobnie jak na Isola Madre, wokół woda jeziora Maggiore i zatykający dech w piersiach widok na Alpy.

 

Po kolejnym espresso wypitym w jednej z kafejek na Isola Bella czas na Wyspę Rybaków, która stanowi całkowity kontrast do poprzednio odwiedzonych miejsc. Isola Superiore dei Pescatori urzeka wąskimi, brukowanymi uliczkami, urokliwymi domami i niewielkim portem. Domy zostały zaprojektowane w taki sposób, żeby chronić mieszkańców przed wiosenno-jesiennymi powodziami. By uniknąć pływów, drzwi domostw wychodzą na wewnętrzne uliczki, które znajdują się powyżej linii jeziora. Od średniowiecza wyspa była częścią terytorium rodziny Boromeuszy. Zaludniono ją najprawdopodobniej już w X wieku. Współcześnie Isola Pescatori zamieszkuje około pięćdziesięciu mieszkańców, którzy zajmują się przede wszystkim rybołówstwem i turystyką. Warty zwiedzenia jest także XI-wieczny kościół San Vittore z romańską apsydą.
Na nasyconego bogactwem widoków i zabytków turystę, którego dodatkowo pobudziły dwie wyśmienite kawy, czekają malownicze restauracyjki. Wyspa Rybaków to idealne miejsce na obiad ze świeżo złowionymi specjalnościami prosto z jeziora Maggiore. Po zaspokojeniu głodu warto jeszcze przejść się wśród kramików i licznych sklepów z suwenirami. Może turysta zechce kupić pamiątkę, żeby po powrocie do domu wspominać wycieczkę do miejsca, gdzie w pełnej okazałości prezentuje się potęga włoskiego rodu Boromeuszy? Historia, architektura, sztuka, obłaskawiona roślinność i ptactwo pośród potęgi natury. Ten jeden dzień sprawi, że kolory Isola Madre będą powracać w powidokach, bogactwo Isola Bella przypomni o kreatywnej sile ludzkości, a lokalny charakter Isola Pescatori nieraz odbije się przyjemnym wspomnieniem.

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

ŚWIEŻO UPIECZONE

Herbaciany rytuał łączy ludzi
Z wizytą u świętego Mikołaja
Prezent: świąteczny planner i lista zakupów
Black Friday to dopiero początek!
Amarantus – jak to jeść?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Smaczny start o poranku
Pomorze poza sezonem? Tak, to trzeba zobaczyć!
Na co komu zmiana czasu?
ArrowArrow
ArrowArrow
Slider