Bieszczady zyskały nową atrakcję turystyczną – jeden z największych na świecie murali, ekologiczny dzięki swej tematyce i użytej technice artystycznej. Mural powstał na zaporze wzniesionej na Jeziorze Solińskim.

PGE mural nad SolinąFot. materiały prasowe GK PGE

Tama w Solinie ma wysokość 82 metrów. To jedna z najbardziej imponujących budowli w Polsce, która - choć przemysłowa – stanowi jeden z najpopularniejszych celów turystycznych wędrówek po Bieszczadach. Ze szczytu zapory rozciąga się zapierająca dech w piersiach panorama.

Naniesiony na nią mural zaprojektował Przemysław „Trust” Truściński, jeden z najlepszych polskich ilustratorów i twórców komiksowych. Grafika jego pomysłu przedstawia przyrodnicze bogactwo regionu, z charakterystycznymi dla niego okazami flory i fauny. Obraz ma 91 metrów szerokości i 54 metry wysokości. Przy dobrej pogodzie będzie widoczny z odległości nawet pięciu kilometrów. Zapora w Solinie stanowi element elektrowni wodnej, czyli źródła energii odnawialnej. Wykonanie muralu to pomysł firmy PGE Polska Grupa Energetyczna, do której należy obiekt. Jej intencją było pokazanie, że sztuka i przyroda mogą koegzystować z przemysłem.

PGE mural nad Soliną 3Fot. materiały prasowe GK PGE

Murale są już stałym elementem architektury miejskiej. Ozdabiają ściany i chodniki, łącząc artyzm z praktycznością. Ten umieszczony na zaporze jest unikatem na skalę światową, nie tylko z racji jego rozmiarów, lecz również nietypowej lokalizacji. Zapora sama w sobie warta jest zwiedzenia - można wejść na jej szczyt i podziwiać widok na „bieszczadzkie morze” lub przejść korytarzami wewnątrz tamy z myślą, że nad głową mamy 2 miliony ton betonu. Tama o szerokości blisko 700 metrów szerokości nieustannie wytrzymuje napór 500 milionów m3 wody.

Solińskie dzieło sztuki zostało wykonane techniką clean (reverse) graffiti, określanej też jako ekograffiti. Wąski strumień wody pod wysokim ciśnieniem usuwa zgromadzony na murze osad, pozwalając na stworzenie wyraźnej grafiki bez użycia farb i innych substancji chemicznych. Chociaż mural nie jest kolorowy, robi ogromne wrażenie. Zdaniem jego twórców obraz będzie doskonale widoczny przez co najmniej rok. Umieszczony jest na budowli hydrotechnicznej, nie wiadomo zatem, jak panujące tam warunki wpłyną na grafikę. Polecamy zatem wycieczkę nad Solinę jeszcze tego lata, by zobaczyć tę atrakcję w jej pełnej krasie.

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

ŚWIEŻO UPIECZONE

Herbaciany rytuał łączy ludzi
Z wizytą u świętego Mikołaja
Prezent: świąteczny planner i lista zakupów
Black Friday to dopiero początek!
Amarantus – jak to jeść?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Smaczny start o poranku
Pomorze poza sezonem? Tak, to trzeba zobaczyć!
Na co komu zmiana czasu?
ArrowArrow
ArrowArrow
Slider