Tytułowe określenie dla wielu osób jest synonimem życia w rytmie slow. Praca, która nie wkracza zanadto w sferę prywatną, to coś, czego nam brakuje, o czym marzymy i czego czasem zazdrościmy. Czym jest owo work-life balance i czy rzeczywiście nam do niego daleko?

laptop nad jezioremFot. Pixabay.com

Modny balans

Jestem pewna, że gdybym zadała tu pytanie, jaka jest definicja work-life balance (nazywajmy to dalej Równowagą), większość Czytelników odpowiedziałaby, że to stan, w którym praca nie przeszkadza w życiu prywatnym. Nie ma nadgodzin, wiecznie dzwoniącego telefonu, ważnych bez wyjątku e-maili do odczytania, stresu, który czasem podświadomie przenosimy na domowy grunt, ciągłego spoglądania na zegarek z zaskoczeniem, że to już ta godzina. Nie ma frustracji i zaciśniętych zębów. Jest za to spokój i czas dla bliskich, przyjaciół i swojego hobby. Zgadza się? Jeśli się pomyliłam, możecie podać swoją definicję w komentarzu.

Rzeczywiście, przez blisko cztery dekady dorównywania mieszkańcom zamożniejszych krajów zapędziliśmy się nieco w kozi róg. Polacy pracują długo, niestety często nieefektywnie i nauczyli się utożsamiać zawodowy sukces przede wszystkim z wysokością pensji, klasą służbowego auta i wagą tytułu na wizytówce. Zadowolenie z pracy, dostrzeganie w niej swojego autentycznego „ja”, myślenie o tym, co już się udało, a nie, czego nam brakuje w porównaniu z innymi, otwartość na zawodową zmianę i brak lęku przed nią – to są nowomodne wymysły, które dotarły do nas z równie wymyślną modą na życie „slow”. Prawda jest jednak taka, że po latach zamykania uszu na to, co podpowiada własna intuicja, zaczęły do nas docierać wewnętrzne głosiki, że w życiu nie chodzi chyba tylko o te wielkie gabinety, limuzyny z szoferem i złote klamki. I tak w Polsce zaczęto mówić o tym, że ważna jest równowaga między… No właśnie – anglojęzyczne określenie Równowagi sugeruje konieczność oddzielenia pracy od (reszty) życia i nadania im równych proporcji. Tymczasem nie w tym tkwi sekret przepisu na szczęśliwego pracownika.

Gdzie szukać Równowagi w Polsce?

Jedną z ciekawszych analiz na ten temat, które powstały ostatnimi czasy, jest raport z badań przeprowadzonych przez zespół Employer Branding HRK. Nosi on tytuł „Work-life balance po polsku. Niewykorzystany potencjał”. Od lipca 2014 r. do września 2015 r. eksperci analizowali oferty pracy zamieszczane na portalu Pracuj.pl, szukając w nich informacji wskazujących na to, jaką wagę przywiązują pracodawcy do pracowniczego dobrostanu. Posiłkując się dodatkowo rankingami pracodawców, stronami internetowymi, informacjami prasowymi w całej Polsce zdołali zebrać grupę stu firm, które sygnalizowały, że dbają o zapewnienie swojemu personelowi Równowagi.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że jednym ze wzorców, który przewija się w tematyce slow life, jest wypalony pracownik korporacji, który pewnego dnia rzuca to wszystko, by wyjechać w Bieszczady i tam zacząć nowe, szczęśliwe życie oparte o bliskie naturze rzemiosło. Owszem, znamy takie historie i od samego naszego początku kibicujemy ich bohaterom (na przykład tutaj), ale polska rzeczywistość jest taka, że jeśli chcemy osiągnąć work-life balance, to największe szanse na to stwarzają… korporacje właśnie!

Zagraniczne firmy stanowią aż 79 proc. przedsiębiorstw oferujących programy zmierzania ku Równowadze. Odpowiednią politykę kadrową deklarują tu głównie firmy informatyczne, centra usług i przedsiębiorstwa z branży FMCG. Im bardziej konkurencyjny rynek pracy w danej branży, tym bardziej zróżnicowana i przemyślana jest oferta pracodawców.

kobieta pracuje w domuFot. Pixabay.com

Pensja to nie wszystko

Gdyby pytanie o definicję work-life balance postawić pracodawcom, wśród odpowiedzi najczęściej przewijałoby się słowo „elastyczność”.

Dawno już za nami czasy, w których bonusem była prywatna opieka medyczna. Dziś jest ona standardem, a 65 proc. firm objętych badaniem HRK deklaruje, że zapewnia swoim pracownikom elastyczne godziny pracy. 35 proc. zapewnia możliwość pracy zdalnej, 19 proc. dodatkowe – poza urlopem – dni wolne, 17 proc. umożliwia pracę w niepełnym wymiarze godzin. Symbol work-life balance, czyli długi urlop na realizację prywatnych planów i marzeń (tzw. sabbatical) to w Polsce wciąż wielka rzadkość – wspomniało o nim zaledwie 4 proc. firm.

Pracodawcy zaczynają dostrzegać, że kluczem do sukcesu jest ułatwienie pracownikowi godzenia ról zawodowych z rodzinnymi i towarzyskimi oraz pomaganie w realizacji prywatnych pasji. Te ostatnie wspiera prawie co trzecia firma objęta badaniem. 39 proc. posiada programy dla rodzin, które obejmują np. finansowanie prywatnego porodu, wyprawki dla dzieci, dodatkowe płatne urlopy rodzicielskie, krótszy wymiar czasu pracy przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia. Pojawiają się przedszkola lub pokoje dla matki z dzieckiem. Rodzic – nawet ten świeżo upieczony – nie ląduje już na marginesie firmy. Taką politykę prowadzą np. Nutricia, Danone, Mars czy Shell.

Wśród nowoczesnych bonusów jest opieka zdrowotna, ale coraz częściej nastawiona na profilaktykę. Firmowa joga, rehabilitacja, pokoje relaksacyjne z fotelami do masażu, zdrowa żywność, przeciwdziałanie stresowi w miejscu pracy, ergonomiczne meble – wszystko to ma zapobiegać nieobecności pracownika spowodowanej problemami zdrowotnymi. Bywa, że miejsce pracy jest dodatkowo uatrakcyjniane, zwłaszcza tam, gdzie warunkiem rynkowego sukcesu firmy jest kreatywność jej załogi. Za wzór często stawiane jest tutaj Google.

08 pokoj wypoczynkowy w biurze google w tel aviviePokój wypoczynkowy w biurze Google w Tel Avivie

Polskich akcentów w badaniu jest niewiele, ale to nie znaczy, że rodzimi pracodawcy nie widzą, jak zmienia się rynek pracy. Uczą ich tego sami pracownicy, którzy zdobywają doświadczenia na arenie międzynarodowej i stopniowo zaczynają prowadzić z przedsiębiorstwami dialog. Staje się to oczywiście domeną młodszych pokoleń.

– Kandydaci z pokolenia Y traktują pracodawcę jak partnera, z którym mogą się komunikować otwarcie. Mówią: dla mnie ważne jest życie prywatne, osiem godzin pracy to czas, do którego zobowiązuję się w ramach umowy z pracodawcą. Od czasu do czasu mogę zostać po godzinach, ale nie może to być normą – opowiada Katarzyna Rudzińska, dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w Nutricii.

Tym, co utrudnia osiągnięcie stanu Równowagi nie tylko jest mentalność pracodawców i pracowników. Małym i średnim firmom trudno jest oferować tego typu rozwiązania także z powodów ekonomicznych. Przeszkodą są też przepisy kodeksu pracy, które skutecznie zniechęcają wielu pracodawców do koncepcji pracy zdalnej lub pracy z wykorzystaniem własnego sprzętu, co jest popularne wśród specjalistów z branży IT. Dopiero wrzesień 2017 roku przyniósł mglistą na razie wizję zmian w przepisach, które ułatwią wdrażanie tak popularnego w wielu krajach home office.

Na co to wszystko?

Skoro celem – jak mówi Katarzyna Rudzińska – jest proste równanie: 8 godzin + praca = pensja, to po co te wszystkie ceregiele. Czy nie wystarczy, że pracownik przyjdzie do firmy, uczciwie przepracuje swój czas i uczciwie otrzyma za to wynagrodzenie?

Już nie. Zmieniły się bowiem materialne warunki wykonywania pracy, narzędzia i urosła w siłę konkurencja. A skoro organizm ludzki ma określoną wydajność, trzeba pracować nie więcej, a mądrzej. Do tego natomiast potrzebna jest spora kreatywność – w każdej branży. Nie bez powodu słowo „innowacyjność” robi w Polsce ostatnimi czasy tak zawrotną karierę. Doszliśmy już do miejsca, w którym naszej gospodarce coraz trudniej jest konkurować niską ceną. Trzeba coś wymyślić. A zarówno codzienne wymyślanie przez osiem godzin dziennie, jak i codzienne wykonywanie tych samych zadań, ale z jednakowo dużą starannością, wymaga odpowiedniej stymulacji. W przeciwnym razie wchodzimy na prostą drogę do wypalenia zawodowego.

zmęczona dziewczyna medytacja za biurkiemFot. Pixabay.com

Praca nie może być złem koniecznym, a tak niestety postrzegana jest przez gros polskich pracowników. Nie bez przyczyny po powrocie do niższych progów wieku emerytalnego Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeżył istne oblężenie. Polacy uciekają od aktywności zawodowej, kiedy tylko mogą. Boją się utraty pracy, konieczności nauki nowych rzeczy, często są zwyczajnie pracą zmęczeni. Wypaleni. Często schorowani. Skwapliwie wykorzystują możliwość zyskania statusu emeryta lub rencisty, zabierając ze sobą swoją wiedzę i doświadczenie. Przy starzejącym się społeczeństwie to wyjątkowo groźna dla gospodarki tendencja.

Tym bardziej więc cieszy fakt, że i rodzime firmy zmieniają podejście do zdrowia pracowników. Duży krok zrobiło Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris – tu co dziesiąta zatrudniona osoba jest niepełnosprawna. – Zatrudnianie osób z niepełnosprawnością pozwala patrzeć z innej perspektywy, inaczej podchodzić do pewnych zagadnień, budzi wrażliwość. Łatwiej nam dostrzec, że produktywność nie jest zależna od liczby godzin w pracy, ale od zaangażowania ludzi – wyjaśnia w raporcie Izabela Chojnacka-Naskręt, HR Business Partner spółki. Takie podejście jest wyjątkowo wartościowe, ponieważ pozwala na aktywizację osób niepełnosprawnych, którym polski rynek pracy jest zdecydowanie nieprzychylny. Ci, którym stan zdrowia chociaż raz przeszkodził w zdobyciu pracy, na ogół cenią możliwość utrzymania zawodowej aktywności, pozwalającej na zachowanie nie tylko ekonomicznej niezależności.

Oczywiście w tym wszystkim trzeba pamiętać o drugiej stronie – tam, gdzie pojawia się rzeczywista troska o dobrostan pracownika, musi pojawić się też jego odpowiedzialność za firmę, widoczna dzięki sumiennej pracy i świadomości, że od jego zachowania naprawdę wiele zależy. Tak rodzi się wzajemne zaangażowanie i szacunek. Tak rodzi się Równowaga. 

 

  


Komentarze (1)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
  1. Klaudia Kalazna

Z przyjemnością czytałam Twój artykuł, gdyż już od ponad 8 lat mieszkam za granicą i cieszy mnie, że sytuacja w Polsce zmienia się na lepsze w zakresie dbania o dobrostan pracowników. Dla mnie istnieje po prostu "life balance", w którym praca...

Z przyjemnością czytałam Twój artykuł, gdyż już od ponad 8 lat mieszkam za granicą i cieszy mnie, że sytuacja w Polsce zmienia się na lepsze w zakresie dbania o dobrostan pracowników. Dla mnie istnieje po prostu "life balance", w którym praca płynnie przenika się z innymi sferami i jest spójna z resztą mojego życia, wartościami i potrzebami. Też myślę, że - tak jak piszesz - pracodawcy powinni dążyć do tego, by pomóc godzić rozmaite role życiowe i wspierać np. hobby.

Więcej
  Załączniki
 
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

NA DOKŁADKĘ

Amarantus – jak to jeść?
Amarantus – jak to jeść?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Smaczny start o poranku
Smaczny start o poranku
Pomorze poza sezonem? Tak, to trzeba zobaczyć!
Pomorze poza sezonem? Tak, to trzeba zobaczyć!
Na co komu zmiana czasu?
Na co komu zmiana czasu?
Możesz przewidzieć tylko 10 sekund
Możesz przewidzieć tylko 10 sekund
Naturalne sposoby na pająki
Naturalne sposoby na pająki
Arrow
Arrow
Slider