Jak zapewne wie niemal każdy rodzic, znalezienie dobrego przedszkola nie jest sprawą łatwą. Publicznych przedszkoli jest mało i brakuje w nich miejsc, a prywatne to spory wydatek, więc nie są dostępne dla wszystkich. Może więc warto starać się o założenie przedszkola przy zakładzie pracy?

03 dziecko przedszkole zabawa klocki [FeeLoona   Pixabay]Fot. Pixabay.com

W niemieckiej firmie Beiersdorf przyzakładowe przedszkole powstało w 1938 r. Jej polskie spółki-córki, w tym NIVEA Polska takie udogodnienia wprowadziły w 2009 r. Firmowe przedszkole utworzył także krakowski oddział Philip Morris – za utworzeniem takiej placówki opowiedziało się tu 90% pracowników. Przedszkola firmowe są bardzo profesjonalnie prowadzone, zatrudniają wyspecjalizowaną kadrę, a firmy chcąc zachęcić rodziców do umieszczania dzieci w takich placówkach zapewniają szeroki wachlarz zajęć. Maluchy, które tam uczęszczają, mają szczegółowo zaplanowany cały dzień, w którym znajdzie się czas na zabawę, zajęcia ruchowe i naukę języków obcych. Czas pracy przedszkola dopasowany jest do czasu pracy rodziców. Przedszkole NIVEA pracuje codziennie od 8.00 do 18.00, ale dla pracowników rozpoczynających pracę wcześniej organizowane są dyżury już od 5.30 rano. Do placówki uczęszcza 75 dzieci, które bawią się i uczą w pięciu salach dydaktycznych o powierzchni 750 m². Od wczesnych godzin porannych pod opiekę firmowych przedszkolanek mogą oddawać swoje dzieci także pracownicy zakładów koncernu AccelorMittal Poland.

Dodatkowego czasu rodzica i dziecka nigdy za wiele, a kiedy oboje dojeżdżają w to samo miejsce, mają szansę spędzić go razem. Dziecko będzie mogło podzielić się z mamą lub tatą wrażeniami po dniu spędzonym w przedszkolu, a rodzic z pewnością będzie spokojniejszy wiedząc, że jego pociecha jest zaledwie kilkaset metrów dalej, a nie kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt kilometrów od miejsca pracy. W przerwie na lunch można zajrzeć do dziecka i sprawdzić, czy u niego wszystko w porządku. Nie trzeba absorbować dziadków, żeby odbierali dziecko z przedszkola, ani wychodzić z pracy jak najwcześniej, żeby zdążyć przed zamknięciem placówki. Atutem tego rozwiązania jest też oswojenie dziecka z ideą miejsca pracy, dzięki czemu nie będzie to dla niego całkowicie abstrakcyjne pojęcie. Takie środowisko może też dostarczać dodatkowych bodźców rozwojowych.

03 dziecko przedszkole [klimkin   Pixabay]Fot. Pixabay.com

Bliska obecność dziecka może być niestety także czynnikiem rozpraszającym, zwłaszcza jeśli rodzic jest z natury nadopiekuńczy, może ona bowiem skłaniać go do częstych wizyt w przedszkolu. Gdy dobrze rozumiana troska przekształca się z rodzicielską nadgorliwość, dziecko z tej sytuacji wynosi z jednej strony psychiczny komfort, z drugiej jednak - potencjalne problemy z samodzielnym funkcjonowaniem. Przedszkole ma służyć również nauce samodzielności, w czym z pewnością nie pomaga stała obecność rodziców. Trzeba też pamiętać, że dziecko nie może spędzać w przedszkolu zbyt długiego czasu, więc wykorzystywanie tej możliwości, by pracować po 10-12 godzin jest całkowicie niedopuszczalne. Niestety jest to dość realne ryzyko, ponieważ pracodawca może oczekiwać od pracownika znacznie większej dyspozycyjności, skoro nie wisi nad nim konieczność odebrania pociechy z zewnętrznej placówki. Innym potencjalnym minusem jest skłonność niektórych rodziców do rywalizowania z innymi rodzicami poprzez porównywanie dziecięcych osiągnięć. W miejscu pracy rywalizacja ta może się przenieść na grunt relacji zawodowych.

W Polsce przedszkola w zakładach pracy są jeszcze wielką rzadkością. Powstają głównie w dużych firmach z zagranicznym rodowodem. Przeszkodą jest tu także fakt, że większość polskich firm stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa, które nie dostrzegają jeszcze korzyści, jakie płyną dla organizacji z pomocy pracownikom w pogodzeniu obowiązków zawodowych z rodzinnymi. Tymczasem możliwość zachowania równowagi między pracą a życiem po pracy coraz częściej jest magnesem przyciągającym doświadczonych kandydatów, a w dalszej mierze sprzyja zwiększeniu lojalności i zaangażowania pracowników. Dodatkową barierą jest także koszt utworzenia przedszkola, w tym jego wyposażenia i zatrudnienia profesjonalnego personelu, który dla wielu przedsiębiorstw jest po prostu zbyt wysoki. W dodatku przedszkole samo w sobie nie generuje zysków, ale z drugiej strony w wielu placówkach tego typu rodzice także opłacają czesne. Jest ono jednak niższe, niż w prywatnych przedszkolach, ponieważ działalność przedszkola jest częściowo finansowana przez pracodawcę.

Mimo to idea ta będzie z pewnością zyskiwać na popularności. Zmiany pokoleniowe na rynku pracy wyrażają się obecnie w coraz bardziej widocznym dążeniu do jak największego godzenia pracy z życiem prywatnym. Pracodawcy będą musieli już w niedalekiej przyszłości mocno dostosować się do tego trendu. Może więc okazać się, że oprócz oferty dla rodzica jednocześnie trzeba będzie przygotować propozycję dla dziecka.

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Bądź pierwszym Czytelnikiem, który skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Opublikuj komentarz jako gość.
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

NA DOKŁADKĘ

Gwiazdkowe prezenty, którym nic nie dorówna
Gwiazdkowe prezenty, którym nic nie dorówna
Herbaciany rytuał łączy ludzi
Herbaciany rytuał łączy ludzi
Z wizytą u świętego Mikołaja
Z wizytą u świętego Mikołaja
Prezent: świąteczny planner i lista zakupów
Prezent: świąteczny planner i lista zakupów
Black Friday to dopiero początek!
Black Friday to dopiero początek!
Amarantus – jak to jeść?
Amarantus – jak to jeść?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Dlaczego szef sprawdza podwładnych?
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Eko-moda: kurtka z 21 butelek
Arrow
Arrow
Slider