Firma, w której najważniejszy jest człowiek, a wypracowane zyski służą przede wszystkim realizacji celów społecznych, to dla wielu współczesnych pracowników i menedżerów niemalże utopia. A jednak w Polsce działa blisko 30 tysięcy przedsiębiorstw, gdzie społeczna użyteczność prowadzonej działalności jest celem podstawowym.

biznes zludzką twarząFot. Pixabay.com 

Przedsiębiorstwa działające w duchu ekonomii społecznej reprezentują różne branże produkcyjne i usługowe. Są samodzielnymi podmiotami, w pełni ponoszącymi ryzyko biznesowe i legalnie zatrudniającymi pracowników. Od pozostałych firm różnią się genezą powstania – są rezultatem wspólnej inicjatywy grupy osób – oraz sposobem zagospodarowywania wypracowanych zysków. Świadczone przez nie usługi i wytwarzane wyroby przynoszą dochód, który w znacznej mierze pożytkowany jest na cele społeczne. Kolejnym ich wyróżnikiem jest częste skupianie uwagi na osobach zagrożonych wykluczeniem społecznym.

Doskonałym tego przykładem jest warszawskie Stowarzyszenie EKON, zatrudniające kilkuset niepełnosprawnych, którzy zajmują się sortowaniem i recyklingiem odpadów. Trafiają tu ludzie nie mający praktycznie żadnych szans na zwykłym rynku pracy. Stała aktywność zawodowa oznacza dla nich nie tylko poprawę sytuacji ekonomicznej. Zmniejsza także dolegliwości wynikające z choroby, zwiększa za to motywację i pozwala zdobyć przydatne kwalifikacje i umiejętności społeczne. Niepokojące jednak jest to, że mimo przemyślanego modelu działalności i wartości, jakie stoją za tą firmą, boryka się ona z trudnościami finansowymi, przegrywając w konkurencji z przedsiębiorstwami skupionymi na finansowych zyskach.

Firmy rzeczywiście zorientowane społecznie organizują przedsięwzięcia o charakterze kulturalnym i edukacyjnym, tworzą miejsca pracy m.in. dla osób chorych psychicznie, niepełnosprawnych, długotrwale bezrobotnych, wychodzących na wolność więźniów. Wykorzystują zasoby naturalne do tworzenia atrakcji turystycznych, wspierają rozwój lokalny i dostarczają usługi o charakterze publicznym. Wszystko to wplatają w podstawową działalność biznesową, w której dodatkowo wzajemnie się wspierają.

Mimo tak wartościowego modelu pracy, codzienność przedsiębiorczych społeczników przynosi często też niepowodzenia. Ewa Hevelke z Fundacji Inicjatyw Społeczno–Ekonomicznych, zajmującej się wspieraniem firm społecznych, wprost mówi o „syndromie 13. miesiąca”: – To jest okres, po którym ostatecznie weryfikuje się model danej firmy. W tym czasie pojawiają się pierwsze kłopoty i nieprzewidziane sytuacje, które komplikują zaplanowaną wcześniej działalność. Dla początkujących przedsiębiorców pokonanie takich problemów staje się czasem wręcz niemożliwe i wtedy podmiot po prostu wypada z rynku. Żeby temu zapobiec, aktywnie wspieramy te firmy, oferując im m.in. doradztwo prawne, księgowe i marketingowe

15 paulina ograbisz ze spoldzielni panato Paulina Ograbisz ze Spółdzielni Panato

Kolejna cecha wszystkich firm społecznych to prawdziwie demokratyczny model zarządzania. Prowadzenie biznesu, w którym jest wielu wspólników i każdy ma równe prawo głosu, jest wyjątkowo trudne. Nie ma tu bowiem miejsca na arbitralne decyzje, są za to odmienne stanowiska oraz różnice poglądów i charakterów.

– Mimo że łączył nas ten sam cel i sposób podejścia do biznesu, okazało się, że jedną z najtrudniejszych rzeczy było dla nas wypracowanie efektywnych sposobów komunikacji i pracy zespołowej – opowiada Paulina Ograbisz z wrocławskiej spółdzielni Panato.org. – Wbrew pozorom nie potrafimy tego, bo w cenie jest dzisiaj indywidualizm i rywalizacja. A emocje, które nam towarzyszyły na początku, bywały naprawdę burzliwe.

Zespół Panato sięgnął po prosty sposób na sprawne prowadzenie zebrań. Spółdzielniana maskotka Prosiator dawała wyłączne prawo głosu temu, kto ją akurat trzymał. Dziś Prosiator jest sympatycznym symbolem, a wspólnicy świetnie obywają się bez jego pomocy. Paulina Ograbisz podkreśla jeszcze jedną zaletę pracy w przyjętej formule: – Każdy z nas jest tak samo zaangażowany w rozwój firmy i tak samo odpowiedzialny za jej powodzenie, także finansowo. Mamy za to rzeczywisty wpływ na to, jak ta firma działa. Zdobyliśmy prawdziwą niezależność zawodową.

 

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Opublikuj komentarz jako gość.
COM_KT_RATE_THIS_POST:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

NA DOKŁADKĘ

Kwietniowy lunchbox
Kwietniowy lunchbox
Skogluft czyli norweski sekret pięknego i naturalnego mieszkania
Skogluft czyli norweski sekret pięknego i naturalnego mieszkania
10 festiwali teatralnych, których nie można przeoczyć
10 festiwali teatralnych, których nie można przeoczyć
Uwaga: „sowy” wcześniej umierają
Uwaga: „sowy” wcześniej umierają
Kobieto, ta praca ci szkodzi!
Kobieto, ta praca ci szkodzi!
Pierwszy lunchbox na powitanie wiosny
Pierwszy lunchbox na powitanie wiosny
Churros – słodki smak rodem z Katalonii
Churros – słodki smak rodem z Katalonii
Herbata z cytryną – szkodzi czy nie?
Herbata z cytryną – szkodzi czy nie?
previous arrow
next arrow
Slider