Wiosenne warzywa smakują najlepiej zerwane prosto z grządki, jednak nie każdy ma możliwość założenia własnego ogródka. W takiej sytuacji uprawę można rozpocząć na własnym balkonie, niezależnie od jego wielkości czy położenia. O bezdyskusyjnych korzyściach płynących z posiadania własnej, nawet małej uprawy, już pisaliśmy. Dziś radzimy, jak założyć własny, balkonowy warzywnik i na co zwracać uwagę podczas jego pielęgnacji.

04 kobieta trzymajaca donice z sadzonka pomidora  Fot. FotoliaFot. Fotolia 

Krok 1: dobór warzyw

Teoretycznie na balkonie uprawiać można wszystkie warzywa, jednak w praktyce niektóre gatunki nadają się do tego zdecydowanie lepiej. Na balkonie stosunkowo trudno wyhodować duże warzywa, np. z rodziny kapustnych i dyniowatych, a także typowe warzywa korzeniowe, które wymagają sporej powierzchni do wzrostu. W gronie warzyw, które świetnie sprawdzą się na balkonie, znajdują się rozmaite odmiany karłowatych pomidorów, a także cebula, rzodkiewki, ogórki, fasolka pnąca, wszystkie gatunki sałat, seler naciowy oraz pietruszka.

Kolejną kwestią jest dobór warzyw do warunków panujących na balkonie. Na balkonie zachodnim i południowym, nasłonecznionym przez większość dnia, najlepiej czuć się będą gatunki ciepłolubne, a natomiast na północny i wschodni wybierajmy gatunki rosnące lepiej w cieniu i umiarkowanym słońcu. Do gatunków ciepłolubnych należą między innymi pomidory, papryka, groszek cukrowy, seler naciowy, rzodkiewka i szpinak, a w cieniu najlepiej rosną różne gatunki sałat, na przykład rukola, roszponka i endywia, a także szczypiorek, cykoria oraz jarmuż.

Krok 2: pojemniki i podłoże

W przypadku gleby sprawa jest prosta – wystarczy nam kupiona w sklepie ogrodniczym ziemia do uprawy warzyw, choć dobrym wyborem będzie również ziemia z grządki zaprzyjaźnionego ogrodnika.

Donice powinny być stabilne, głębokie na co najmniej 40 cm i wykonane z materiału odpornego na zmienne warunki atmosferyczne. W głębokim pojemniku ziemia nie będzie wysychać zbyt szybko, co ułatwi utrzymanie balkonowej uprawy. Z tego samego względu donice powinny być jasne, ponieważ ciemne mocniej i szybciej się nagrzewają. W skrzyniach, w których rosną warzywa pnące, takie jak pomidory czy fasolka, muszą znaleźć się kratki lub tyczki. Każda donica powinna mieć również otwory w dnie i stać na podstawce, w której zbierać się będzie nadmiar wody.

Krok 3: rozsada

Sadzonki nadające się do włożenia w grunt można przygotować samodzielnie w domu wczesną wiosną lub kupić je u ogrodnika. O tej porze roku siłą rzeczy w grę wchodzi tylko druga możliwość, ponieważ gotową już rozsadę powinno się przeprowadzać w drugiej połowie maja, gdy na dobre żegnamy się z przymrozkami. Sadzonki wsadzamy do pojemników wcześniej wypełnionych drenażem (na przykład keramzytem) i cienką warstwą podłoża, a następnie zasypujemy ziemią.

Krok 4: dobre sąsiedztwo

To, czy posadzone przez nas warzywa będą rosły zdrowe i dorodne, zależy nie tylko od właściwiej gleby, słońca, wody czy nawozu, ale również ich allelopatii, czyli wpływu, jaki wywierają na siebie nawzajem. Pozytywne skutki będzie miało sadzenie obok siebie mięty i groszku, pomidorów oraz selera, fasoli i ogórków oraz sałaty i rzodkiewek. Źle w swoim bezpośrednim sąsiedztwie czują się ogórki i pomidory, fasolka i cebula, ogórek z ziołami i oraz pietruszka z sałatą. Warto znać zasady allelopatii, ponieważ właściwe rozplanowanie nasadzeń może poprawić wzrost roślin i uchronić je przed bakteriami, grzybami i szkodnikami.

 

Balkon doniczka rośliny uprawa Fot. Pixabay.com

 

Krok 5: podlewanie

Warzywa trzeba podlewać obficie, mając na uwadze położenie balkonu oraz pogodę. Standardowo, nawadnianie powinno się odbywać co 2-3 dni, ale w upalnie dni warto robić to codziennie. Na balkonach zacienionych woda będzie parować wolniej, a na słonecznych szybciej, co również trzeba uwzględnić. Warzywa podlewajmy wczesnym rankiem lub późniejszym popołudniem, dzięki czemu woda zdąży wniknąć w głąb podłoża.

Krok 6: nawożenie

Dostarczanie warzywom składników odżywczych jest konieczne dla ich właściwego wzrostu, jednak samodzielna uprawa ma sens tylko, jeśli zrezygnujemy z nawozów chemicznych. Można je zastąpić rozmaitymi wywarami i naparami z roślin lub obornikiem, jeśli mamy do niego dostęp. Dobrą alternatywą jest domowej roboty kompost – mały kompostownik również można trzymać na balkonie. Jeśli wolimy gotowe środki, dobrym wyborem będzie biohumus, czyli naturalny nawóz wytwarzany przez dżdżownice kalifornijskie. Jest bezpieczny, prosty w stosowaniu i nie sposób go przedawkować, ale przy zakupie trzeba się upewnić, że nie ma żadnych chemicznych dodatków. Dużym plusem biohumusu jest również to, że nie wydziela nieprzyjemnego zapachu i może służyć także do nawożenia roślin domowych.

Krok 7: zbiór

Balkonowy warzywnik będzie owocował przez cały sezon, choć niektóre rośliny wymagają więcej czasu, by moc cieszyć się ich smakiem. Sałata, rzodkiewka, szczypiorek i zioła rosną bardzo szybko, a by uprawa była ciągła, wystarczy co 2-4 tygodnie wysiewać nowe nasiona. Na pomidory, ogórki lub paprykę z własnego ogródka poczekamy dłużej, nawet do późnego lata, ale ich smak z pewnością zrekompensuje pracę i cierpliwość włożoną w uprawę.

 


Komentarze (0)

Ocena 0 z 5 na podstawie 0 głosów
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Opublikuj komentarz jako gość.
COM_KT_RATE_THIS_POST:
Załączniki (0 / 2)
Udostępnij swoją lokalizację

BLOGOSFERA

#diy